Drogi Turysto, gmina Kołobrzeg to rejon zasobny w czyste wody i rzadkie gatunki ryb. Nawet jeśli nie jesteś wędkarzem, nie powinieneś pomijać tego rozdziału, przecież nigdy nic nie wiadomo. Ten rozdział ma za zadanie pomóc Ci, abyś oprócz opalenizny zaznał również prawdziwych emocji w walce z rybą. Może się zdarzyć, że będzie to ryba Twojego życia. Goszcząc w gminie na pewno nie pominiesz Kołobrzegu, dlatego opisałem też wody miasta. Gdy popatrzysz na mapę gminy, rzuci Ci się w oczy niebieska płaszczyzna Morza Bałtyckiego. Aby wędkować na wodach morskich, należy wykupić licencję w Kapitanacie Portu. Wody morskie w Kołobrzegu obejmują ujście Parsęty i Kanału Drzewnego do Bałtyku, licząc od mostów kolejowych w mieście.Ponadto można łowić:

 

  • z falochronu portowego
  • z mola spacerowego
  • mola przy sanatorium Arka


Pierwszą czynnością wędkarską powinno być obserwowanie pogody. Morze jest bardzo zmienne, prąd morski zależy od wiatru. Jeżeli wieje wiatr z kierunku południowego lub wschodniego, wówczas woda jest spokojniejsza, ale zimniejsza. Latem temperatura wody przy tym prądzie nie przekracza 12 st. C. Prąd odpycha wówczas roślinność wodną, a wraz z nią żyjące w niej organizmy morskie, w głąb morza. Woda jest krystalicznie czysta i przejrzysta, ale ryby odpływają. Jeżeli wieje ten wiatr, nie wyciągaj wędek, lecz idź opalać się na plaży. Wysokie wydmy i nadmorskie sosny osłonią cię od wiatru. Jeśli natomiast wiatr zmieni kierunek na północny lub zachodni, fale będą większe i będą unosiły wodorosty morskie. Temperatura wody podniesie się nawet do 20 st. C. Woda będzie mętna, pływać w niej będzie piasek uniesiony z dna, plankton i roślinność wodna. Nawet przy brzegu można wówczas zauważyć cienkie i długie lobiasy. Szybują ławicami przy samym dnie, jeśli zbliżyć się do nich, zakopują się w piasek. Czasem zdarzy się, że staniesz gołą stopą na małą płastugę (flądrę). Wyciągnij wędki i na ryby. Teraz o tym co, gdzie i kiedy można złowić. Od wczesnej wiosny do późnej jesieni podpływają do ujścia Parsęty ławice siedzi. Złowienie śledzia może Ci przysporzyć wiele emocji. Łowi się je metodą spiningową, z tym, że przynęta jest bardzo ciekawa i oryginalna. Zestaw do łowienia składa się z pięciu haczyków. Dodatkowy element wabiący to kawałek folii odblaskowej i zielony koralik na łopatce haczyka. Taka choinka jest rzucana jak najdalej w morze i powoli ściągana. Kij podnosisz mocno do góry, tak by kąt między dnem a żyłką był jak największy. Przy pierwszym uderzeniu nie spiesz się, poczekaj, masz jeszcze cztery haczyki. Ściągaj równo, nawet jeżeli zaczepione śledzie zaczynają się szamotać. Taki komplet przy holowaniu przysparza sporo emocji. Urok tych pięknych zakąsek ocenisz dopiero, gdy wyjdą na lustro wody; wschodzące słońce zacznie się odbijać w ich srebrzystych łuskach. Jeżeli zdarzy się, że ławica odeszła, wówczas polecam metodą gruntową. Żyłka może zostać ta sama (0,30 - 0,35 mm), natomiast na jej końcu umieszczamy zestaw składający się z ciężarka od 60 do 80 g z haczykami, tak aby ołów leżał na dnie, a żyłka przesuwała się bez oporu. Drugi haczyk wiążemy 70 - 90 cm powyżej ciężarka. Haczyki muszą być sporych rozmiarów, najlepiej numer l lub 2. Na przynętę używamy dorodnej rosówki. Jeżeli chcesz mieć bardzo dobre wyniki połowu, powinieneś udać się na przystań rybacką dzień wcześniej i poprosić rybaka o kilka tobiasów. Jest to jedna z najskuteczniejszych przynęt na ryby morskie, musi być świeża i dlatego najlepiej przechowywać ją w lodówce. Lepszą przynętą jest filecik z płastugi. Po złowieniu należy z jej grzbietu wykroić wąskie paski i założyć na haczyki. Latem, gdy woda jest ciepła, w pogoni za tobiasem może podejść piękny węgorz. Ten żyjący w morzu różni się od pływającego w wodach słodkich tym, że jest krótszy, grubszy i ma jasnozielony łeb. Jego mięso jest delikatne i nie czuć go mulem. W rynnach przyplażowych można złowić pięknego leszcza morskiego. W tym miejscu początkującym wędkarzom należy wyjaśnić, że w strefach przybrzeżnych Bałtyku żyją ryby słodkowodne. Minimalne zasolenie Bałtyku wpływa na nie korzystnie, dlatego osiągają one tu większe rozmiary, niż w zbiornikach słodkowodnych. Branie leszcza będzie delikatne, nawet trudno zauważalne przy kołysaniu fali. Hol takiej patelni to prawdziwa rozkosz. Z gruntu możemy jeszcze złowić płoć i okonia. Płoć morska jest gruba, o ciemniejszym zabarwieniu grzbietu w odróżnieniu od słodkowodnej. Płoć to bardzo waleczna ryba, hol kilogramowej mamusi z odległości od 70 do 100 metrów to prawdziwa walka. Latem w morzu również można złowić dziwoląga - diabła morskiego. Charakteryzuje go duża głowa, ciało ma pokryte tarczkowymi wyrostkami i kolcami, a urody dodają mu nastroszone płetwy. Wędkarze tę rybę zaliczają do cennych trofeów, mimo że nie nadaje się do spożycia. Wystarczy włożyć ją na dwa tygodnie do formaliny i mamy piękną pamiątkę znad morza. W maju, stosując duże zestawy spławikowe rzędu 25-40 g, można złowić belony. Jako przynętę stosujemy rosówkę lub filet z flądry. Kształt ciała tej ryby jest strzałkowato wydłużony, a jej długość dochodzi do 90 cm.

Pysk przypomina piłę lub dziób, z tego względu często bywa nazywana bocianem morskim. Mięso tej ryby jest bardzo smaczne, lecz niektórych konsumentów odstrasza widok zielonkawych ości po usmażeniu. Skoro świt belona podchodzi do brzegu w poszukiwanie pokarmu. Po zacięciu, pierwsze uderzenie to piekielne salto w powietrzu; stawia opór i potrafi nieraz wyskoczyć kilka razy podczas holowania, potrafi zatańczyć nawet na ogonie. Jesienią przy brzegu można złowić dorsze, są nieduże, do 2 kg. Pierwszy dorsz może być dla ciebie zagadką. Walczy inaczej niż inne ryby, dopiero gdy z wody wynurzy się jego wielki pysk - wiesz, że złowiłeś rybę morską. Przy dużym wietrze, kiedy fale zalewają głowice falochronów portowych i mola spacerowe, proponuję wędkowanie na wodach portowych. Najlepsze miejsca to Port Jachtowy i Port Rybacki, które dodatkowo dostarczają wrażeń estetycznych - piękne jachty, wracające z połowów kutry. Dla wędkarzy żądnych morskich przygód miejscowi armatorzy organizują wyprawy na dorsza. Nie każdy wie, że dorsz to ryba drapieżna, polująca na śledzie i szproty. W koszt wyprawy wliczone jest ubezpieczenie i pozwolenie na wędkowanie. Wybierając się na taki połów musisz zaopatrzyć się w specjalny sprzęt i przynęty. Wędkowanie odbywa się na głębokości od 20 do 100 m. Wędzisko musi być krótkie (180 - 210 cm), o ciężarze wyrzutowym do 500 g, do kompletu mocny kołowrotek. Szyper posługuje się echosondą, za pomocą której namierza ławice dorszy. Przy nawrocie kutra na łowisko, na komendę spuszcza się swojego pilkera na dno. Branie dorsza w pierwszej chwili sprawia wrażenie zaczepu. Ryba po połknięciu przynęty muruje do dna, nie wolno wówczas popuścić, bo dorsz spina się z kotwicy. Gdy uda się oderwać rybę od dna, dopiero wówczas zaczyna się prawdziwa walka. Jeżeli łowi się na dużej głębokości, to największy opór jest przez pierwsze 20 m holu, dorsz wykonuje gwałtowne uskoki w bok. Wykorzystuje każdy luz, którego nie uda się wybrać na czas i spina się. Przy pięciokilogramowej rybie pod koniec walki mdleją ręce, ale to mija, gdy z toni zaczyna wynurzać się olbrzymia ryba. Jeżeli jesteś nad ławicą, po złowieniu ryby nie ma czasu na odpoczynek, wrzucamy pilkera z powrotem do wody, bo koledzy już ciągną następne. Dla prawdziwych wędkarzy gmina Kołobrzeg oferuje cos ekstra. Praktycznie przez cały rok można tu łowić takie ryby jak troć, łosoś, lipień i pstrąg. Są tu wody o największej skali czystości, dzikie i trudno dostępne. Postanowiłem zdradzić Ci tajemnicę. Na początek -Parsęta, często nazywana królową rzek Pomorza. Wystarczy, że popatrzysz na mapę, i już możesz wyciągnąć pierwsze wnioski. Rzeka ma urozmaicony bieg, wiele zakrętów, uskoków, bywa że płynie nawet pod górę. Parsęta wypływa ze źródła we wsi Parsęcko (koło Szczecinka), w Karlinie uchodzi do niej największy dopływ -Radew. Koryto zaczyna się tu .znacznie poszerzać. Rzeka nabiera rozpędu, niczym górski potok. Od granic gminy Kołobrzeg rozpoczyna się najpiękniejszy odcinek rzeki. Czasami płynie leniwie i spokojnie, ale zaraz za zakrętem koryto się znacznie zwęża i nurt jest szybszy. Brzegi rzeki są porośnięte wysokimi drzewami, tylko na wysokości Zieleniewa płynie przez szerokie łąki i właśnie tu przy brzegach, gdzie występuje muł, rośnie pokrzywka wodna. Jest ona ulubionym schronieniem dla węgornic - larw minogi, które są ulubionym przysmakiem drapieżników Parsęty. Uwaga: wody Parsęty zaliczane są do wód górskich, co oznacza że ryby łososiowate można łowić tylko na przynęty sztuczne. Wędkowanie na takie przynęty jak robaki i żywce jest zabronione. Tylko krótki odcinek rzeki w Kołobrzegu od mostu kolejowego do ujścia Kanału Drzewnego jest zaliczany do wód nizinnych. Tutaj możesz zapolować na leszcza, węgorza i miętusa. Możesz tu na robaka złowić troć, ale pamiętaj, że musisz wypuścić ją do wody. Największą atrakcją wędkarską jest połów troci i łososi. Parsęta należy do jednej z trzech rzek przymorskich, do których te piękne ryby wpływają na tarło. Systematycznie co rok wypuszcza się do rzeki kilkadziesiąt tysięcy dwuletnich smoków (narybek). Po dwóch lub trzech latach wracają one z morza w swoje rodzinne strony na tarło, już jako dorosłe osobniki. W 1999 roku do Parsęty wpłynęły niespotykane do tej pory ilości tych ryb. Było ich tak dużo, że część z nich wpłynęła w Kanał Drzewny w centrum Kołobrzegu, gdzie zaczęły kopać swoje gniazda tarłowe. Warto podać tu kilka znanych nam zachowań tych ryb. Pierwsze osobniki zaczynają swoją wędrówkę już w końcu lipca. Natomiast podstawowa ławica grupuje się w odległości około 10 Mm od brzegu i czeka na silny północny wiatr, podnoszący: poziom wody i umożliwiający wędrówkę w górę rzeki. Takie wiatry nadchodzą dopiero w końcu września lub października. Wówczas olbrzymie ilości ryb zaczynają płynąć w górę rzeki. Pierwszy postój mają już przy moście kolejowym w Kołobrzegu, gdzie woda jest głęboka i szeroka. Tam przechodzą aklimatyzację z wody słonej na słodką i dobierają się w pary. Następnie płyną na łowiska, które są usytuowane na całej długości rzeki. Osobniki większe i silniejsze docierają najdalej. Po dotarciu do celu, samiec dziobem, który wyrasta mu na dolnej szczęce, kopie dołek, w którym samica składa ikrę, o on potem polewa ją mleczkiem. Na tarlisko troci i łososi podążają też pstrągi i okonie, próbując podjadać jajeczka ikry; wówczas do akcji wkracza samiec i zamkniętym pyskiem odgania je. Piękny to widok. Gmina Kołobrzeg dysponuje dobrze rozwiniętą siecią dróg, którymi dojedziesz na tarliska nad Parsętą. Najlepsze miejsca do wędkowania znajdują się w miejscowościach Ząbrowo i Rościęcino. W Kołobrzegu spiningowanie daje niewielkie rezultaty, jedynie za mostem przy ulicy Basztowej aż do końca działek ogrodowych przy ul. Trzebiatowskiej można próbować złowić tę szlachetną rybę. Rzeka jest tu szeroka i głęboka, liczne zakręty i zawirowania pozwalają na ukrycie się każdej rybie. Należy pamiętać, że ten odcinek rzeki jest nizinny i spotkamy tu gruntowców i spławikowców. Stosujemy tu ciężkie blachy, nawet z obciążeniami. Przynęta musi iść przy samym dnie, gdyż ryby te wędrują głównie w nocy, a w dzień przebywają w ustronnych miejscach. Często atak na przynętę jest gwałtownym szusem z zamkniętym pyskiem, ma to na celu odstraszenie intruza. Najlepsze łowisko znajduje się w Rościęcinie (5 km od Kołobrzegu). Z Kołobrzegu dojazd drogą nr 102, na rozwidleniu dróg za Zieleniewem skręcamy w drogę nr 162 w kierunku na Świdwin. Po przejechaniu l kilometra skręcamy w lewo w drogę brukowaną do wsi Rościęcino. Samochodem można tu dojechać aż do samej wody. W Rościęcinie odbywa się m. in. Memoriał Wierzbickiego - Troć Parsęty. W lutym zjeżdżają tu spiningiści z całej Polski, by wziąć w nim udział. Tutaj też rozgrywane są zawody regionalnych kół PZW z rejonu Kołobrzegu, Stąd można udać się w dół rzeki i dojść do samego miasta, można też iść w górę nurtu, by w drodze powrotnej obstukać najpiękniejsze zakątki. Dostęp do wody jest dobry, ale rowy melioracyjne i przybrzeżne bagienka zmuszają do założenia wysokich gumowych butów. Wędzisko powinno mieć długość 270 lub 300 cm, o ciężarze wyrzutowym do 80 g. Chodzi tu o to, by przynęta była prowadzona przy dnie. Należy ja prowadzić delikatnie, agresywne prowadzenie wygina szczytówkę wędki. Ryby łososiowate mają twarde kości szczękowe, więc zacięcie powinno być mocne i energiczne, tak by kotwica wbiła się w pysk. Drugim sztandarowym łowiskiem jest Ząbrowo (4,5 km od Roscięcina), położone przy opisywanej już drodze w kierunku na Świdwin. W Ząbrowie dojedziemy do mostu na Parsęcie, gdzie znajduje się parking dla samochodów. Tutaj nurt rzeki jest spokojniejszy, a teren bardziej podmokły. Musisz się natrudzić, aby dojść do ustronnych miejsc. Zimą zadanie jest ułatwione, brzegi są wówczas przymarznięte, co ułatwia poruszanie po podmokłym terenie. Tutaj w Ząbrowie upatrzył sobie miejsce do rozgrywania zawodów Klub Salmo, zrzeszający zapaleńców łowienia troci i miłośników Parsęty. Klub organizuje w pierwszą niedzielę Nowego Roku zawody o beczkę piwa, a w lutym zawody - Salmo Parsęty. Listę uczestników na te zawody trzeba zamykać na kilka miesięcy przed ich rozpoczęciem. Zawody mają wspaniałą oprawę i miłą atmosferę, ściągają elitę spiningowców, ludzi kultury, biznesu i nauki. Są wizytówką wędkarską gminy Kołobrzeg. Przez obszar gminy przepływają niewielkie rzeczki Błotnica i Dębosznica (30-35 km długości), uchodzące do jeziora Resko Przymorskie. Płyną przez urozmaicony teren, zarybia się je pstrągiem potokowym. Dodatkową atrakcją tych rzeczek jest to, że przez jezioro wpływa do nich troć.

Może czekać Cię niespodzianka: spiningując na pstrąga na małą przynętę możesz trafić na dużą troć. Błotnica swoje źródła bierze w jeziorze Kamienica, przepływa przez Nieżyn, Niemierze, Btotnicę i Nowogardek, by ujść do jeziora. Najdogodniejszy dojazd na łowiska prowadzi z Kołobrzegu drogą nr 102 w kierunku na Trzebiatów do wsi Błotnica (8 km). Tutaj zostawiasz samochód i udajesz się w lewo lub w prawo wzdłuż brzegów rzeki w zależności od miejsca wędkowania. Brzegi są porośnięte krzewami i drzewami, dlatego musisz mieć wysokie gumowe buty, aby obejść zarosła korytem rzeczki. Jeśli chcesz powędkować w dolnym odcinku rzeczki, to z Kołobrzegu należy drogą lokalną przez Korzystne, Stary Borek i Nowy Borek dojechać do Nowogardku (8 km). Tam za mostkiem na rzece Blotnicy zaparkujesz pojazd. Przed Tobą rozciąga się równina łąk, poprzecinana kanałami melioracyjnymi. Przez środek płynie dumnie Błotnica. Uwaga: rozległa sieć kanałów melioracyjnych jest też zasobna w pstrągi. W dolnym odcinku rzeczki występują szczupaki i węgorze. Późną wiosną wpływają tu piękne leszcze morskie na tarło. Exodus ten trwa kilka dni, woda tej niewielkiej rzeczki aż rozstępuje się pod naporem czarnych grzbietów tych ryb. Druga z rzek, Dębosznica, początek bierze ze źródełka za miejscowością Leszczyn. Przepływa przez Siemyśl, Świecie Kołobrzeskie, Sarbię, Drzonowo i uchodzi, podobnie jak poprzednia, do tego samego jeziora. Dojazd na łowiska drogą nr 102 lub też, jak poprzednio, drogą lokalną na Nowogardek, z którego drogami polnymi (l km) kierując się na zachód dojedziesz do rzeki. Dębosznica posiada odnogę łączącą się z Regą, co zwiększa różnorodność gatunkową występujących w niej ryb. Z Regi wpływają do niej duże ilości troci, które mają tu swoje tarliska. W gminie Kołobrzeg są też wody zarządzane przez gospodarstwa rybackie. Do największych należy jezioro Resko Przymorskie w Dźwirzynie. Most na kanale łączącym jezioro z morzem jest granicą pomiędzy wodami morskimi, a wodami gospodarstwa rybackiego Mielno. Na wodach morskich możesz tu łowić na niewielkim odcinku kanału od mostu do morza. Przy ujściu kanału można rzucać z plaży w głąb morza. Stosuje się tu ciężkie zestawy gruntowe z dwoma haczykami. Można tu złowić rybę występującą w wodach słodkich i piękne flądry. Kanał łączący morze z jeziorem jest drogą przepływu ryb z morza przez jezioro Resko Przymorskie do Dębosznicy i Btotnicy. Wędrują tu trocie, łososie i leszcze, i część z nich zostaje w jeziorze na stałe. Ponadto przy silnych wiatrach na morzu ryby, które w nim żyją, chowają się w płytkich i spokojnych wodach jeziora. Np. przy wietrze dochodzącym do 9 st. w skali Beuforta zatoczka jeziora - Jacht Klub - wypełnia się pięknymi okoniami, płociami i leszczami. Za drobnicą podążają tu szczupaki i sandacze. Brzegi jeziora są bagniste i trudno dostępne, ale jest kilka miejsc, z których możesz wędkować z brzegu. Wędkujący z łodzi mają możliwość wypożyczenia jej na miejscu. By wędkować w ten sposób, należy dobrze poznać jezioro i jego dno. Uwaga: jezioro jest bardzo niebezpieczne - ze względu na gwałtowne zmiany pogody występują tu falowania. Trzeba być dobrym wioślarzem, by łowić tutaj w ten sposób. Jezioro to prawdziwe Eldorado dla wędkarzy. Wśród łowiących krążą opowieści o wielkich złowionych rybach. W Resku można złowić wiele gatunków ryb słodkowodnych oraz ryby morskie. Woda w zbiorniku jest słonawa. To minimalne zasolenie wpływa dodatnio na porost ryb słodkowodnych. Płoć osiąga tu wagę l ,5 kg, leszcz - 4-5 kg (wędkarze określają tak dorodne okazy mianem ,,łopaty''). Sprzyja tym rybom muliste dno jeziora. Leszcz jest typową rybą przy denną i pokarm pobiera w mulistym dnie, przesiewając muł. Wielu wędkarzy może poszczycić się złowieniem w Resku wspaniałych okazów węgorza i szczupaka. Mówi się tutaj o legendarnym szczupaku, który wciąż czeka na swojego wędkarza. Szczupak należy do najczęściej poławianych i najbardziej popularnych ryb, za którymi uganiają się wędkarze. Najbardziej sportową formą połowów tej ryby jest spining, mniej sportową - metoda na żywca. Szczupak jest typowym drapieżnikiem, przebywa przeważnie w pasie przybrzeżnym, w strefie obfitującej w roślinność wynurzoną i zanurzoną. W czasie żerowania czeka w bezruchu ukryty wśród roślin, by wykonać błyskawiczny atak na swoją ofiarę. Ryba ta według opinii wędkarzy to połączenie intelektu, mięśni i zębów. Paszczę ma usianą ostrymi i drobnymi zębami (naliczono u niego około 600 zębów). Na miejscu straconego wyrasta nowy. Szczupak rośnie szybko. Już w czwartym roku życia osiąga ciężar jednego kilograma. Samice mogą dochodzić nawet do 30 kg, samce są znacznie mniejsze. Warto przypomnieć, że ustalony wymiar ochronny szczupaka wynosi 45 cm. Na Pomorzu wierzono, ze diabeł może zamienić się w każde żywe stworzenie. Tylko w szczupaka nie może się przeistoczyć, a to dlatego, Że ma on w swojej głowie narzędzia męki Chrystusa. Wędkowanie z przypadku, bez znajomości wody daje niewielkie rezultaty. W Kołobrzegu znajduje się punkt informacyjny dla wędkarzy. Gromadzone są tam wiadomości z dnia na dzień. Można tam uzyskać informacje na temat tego:

  • co brało
  • gdzie brało
  • co będzie brało jutro przy zmieniającej się pogodzie
  • gdzie - w jakie miejsca się wybrać
  • w którym miejscu stanąć
  • jakie przynęty i zanęty stosować
  • o obowiązujących opłatach na poszczególnych wodach oraz miejscach dokonania wpłat


Punkt informacyjny znajduje się w centrum Kołobrzegu przy ul. Łopuskiego 18, w sklepie sportowo - wędkarskim. Informacje można również uzyskać telefonicznie, co jest szczególnie cenne dla trociowców, pod numerem (094) 35 231 08.

 

info: kolobrzeg.pl