W hali przy ul. Wąskiej rozegrano I rundę finałową Nadmorskiego Basketu Amatorskiego. Łącznie doszło do trzech ciekawych spotkań. W meczu o zwycięstwo w lidze zmierzyli się "amatorzy" z Centrum Ogrodniczego Żulicki i reprezentanci Zetbudu. O 3 miejsce zagrały zespoły Balticusa i Megatour. Z kolei o piąte miejsce zagrał Basket z Akropolisem. Relacja poniżej.


o I miejsce - ŻULICKI CENTRUM OGRODNICZE - ZETBUD 65:70 (10:8,24:21,7:20,24:21)

Spotkania między tymi zespołami zawsze dostarczają sporo emocji i tym razem nie było inaczej. Pierwsza kwarta bardzo wyrównana i nerwowa w wykonaniu obu ekip, które bardzo skupiły się na poczynaniach defensywnych, a ofensywa nieco kulała. Druga odsłona już znacznie lepsza w ataku choć obrona dalej na wysokim poziomie. Zawodnicy obu drużyn byli mocno skoncentrowani na eliminowaniu najsilniejszych punktów rywala. Jedna liderzy po obu stronach nie zawodzili, ŻULICKIEGO prowadził do walki Grzegorz Arabas, a w ZETBUDZIE, tak jak przez cały sezon ostoją był Paweł Jasiński. Do przerwy ŻULICKI prowadził różnicą 5 punktów. Jednak to co najważniejsze wydarzyło się w trzeciej kwarcie. W tej odsłonie ZETBUD postawił bardzo ciężkie dla rywala warunki w obronie i skutecznie kontrował, szybko odrabiając straty i wychodząc na prowadzenie. ZETBUD po wyjściu na prowadzenie z biegiem czasu powiększał przewagę, która na około 2 minuty do końca spotkania wynosiła 10 punktów. ŻULICKI zdając sobie sprawę, że w dwumeczu każdy punkt jest na wagę zwycięstwa, zmniejszył przewagę ZETBUDU do 5 punktów na koniec spotkania. Trzeba przyznać, że na parkiecie było można podziwiać dużo dobrej koszykówki w wykonaniu obu drużyn i nie da się ukryć, że był to mecz godny finału. ZETBUD jest o krok bliżej od tytułu mistrzowskiego lecz na pewno będzie się jeszcze dużo działo w drugim meczu i każdy ma szansę ma mistrzostwo.

Najlepsi strzelcy:
ŻULICKI C.O. : Arabas G. 23 (3), Nieszwiec Ł. 17 (1), Satro K. 12
ZETBUD: Jasiński P. 25 (1), Wasilewski P. 14 (2), Jasiński D. 10

o III miejsce - BALTICUS - MEGATOUR 82:69 (16:16,23:10,24:24,19:19)

MEGATOUR podobnie jak to było w spotkaniach półfinałowych z ŻULICKIM mocno rozpoczęli spotkanie i po pięciu minutach prowadzili 12:6, BALTICUS natomiast nie potrafił odnaleźć swojego rytmu i skuteczności w grze. Dopiero celna trójka Adriana Małetko dała sygnał do lepszej gry. Spotkanie wyrównało się i właśnie remisem zakończyła się pierwsza kwarta. Druga odsłona spotkania jak się później okazało była decydująca dla losów spotkania, gdyż pozostałe kwarty kończyły się wynikami remisowymi. Jednak BALTICUS potrafił wykorzystać swoje atuty w tej części gry, czyli doświadczenie i skuteczność zarówno pod koszem jak i z obwodu. MEGATOUR nie był w stanie znaleźć antidotum na poczynania przeciwnika w drugiej kwarcie, co w efekcie dało 13 punktów przewagi dla BALTICUSA. MEGATOUR po zmianie stron inaczej niż to było w półfinale nie stracił wigoru i był w dalszej części meczu równorzędnym przeciwnikiem dla BALTICUSA. Zaliczka wypracowana przez BALTICUS przybliża tę drużynę do zajęcia trzeciego miejsca, lecz wszystko jeszcze jest sprawą otwartą w tej parze.

Najlepsi strzelcy:
BALTICUS: Małetko A. 33 (7), Kiełbasiński T. 19 (1), Żukowski P. 15 (2)
MEGATOUR: Kowalczyk A. 25, Kobyliński A. 23, Gębala M. 10 (3)

o V miejsce AKROPOLIS - BASKET 83:56 (21:12,23:20,17:11,22:13)

AKROPOLIS od pierwszych minut postanowił pokazać, że niezwykle wyrównana batalia z BALTICUSEM o grę w półfinale nie byłą przypadkiem. AKROPOLIS skutecznie i szybko atakował rywala, który był dość zagubiony w poczynaniach na parkiecie. Obie ekipy przystąpiły do gry w bardzo okrojonych składach lecz ewidentnie było widać, że bardziej dotkliwe absencje były po stronie BASKETU. Bardzo eksperymentalne zestawienie nie sprzyjało tworzeniu monolitu zarówno w ataku jak i obronie. AKROPOLIS bezlitośnie wykorzystywał każdą okazję do punktowania błędów przeciwnika. W efekcie wszystkie cztery kwarty wygrane zostały przez AKROPOLIS i wysoka wygrana różnicą blisko trzydziestu punktów sprawia, że rewanżowe spotkanie powinno stanowić tylko formalność dla tej ekipy. Tym samym można z dużym prawdopodobieństwem stwierdzić, że znamy już zdobywcę piątego miejsca. Trzeba przyznać, że w tym spotkaniu na parkiecie rządził Paweł Wysocki, który dziurawił kosz rywala zarówno z dystansu jak i spod kosza, zdobywając łącznie 37 punktów.

Najlepsi strzelcy:
AKROPOLIS: Wysocki P. 37 (5), Radomski R. 18, Szafulski K. 16
BASKET: Wiśniewski B. 24 (1), Bąk M. 13, Picheta P. 7 (1)

Dodaj komentarz

Komentarze na portalu e-KG.pl są własnością ich twórców. Kołobrzeski Serwis Informacyjny nie ponosi odpowiedzialności za opinie pozostawione w serwisie.
Jeśli jakikolwiek komentarz uważasz za obraźliwy lub narusza jakiekolwiek zasady komentowania w serwisie napisz na adres: redakcja@e-kg.pl

Kod antyspamowy
Odśwież

 

×
Reklama