Koszykarze kołobrzeskiej ligi Nadmorskiego Basketu Amatorskiego rozegrali II kolejkę spotkań sezonu zasadniczego. W hali przy ul. Wąskiej doszło do trzech pojedynków. Najwięcej emocji kibicom dostarczył mecz pomiędzy zespołami Balticusa a Akropolisem. W rywalizacji kosz za kosz lepsi okazali się koszykarze Balticusa . Relacja poniżej



MEGATOUR – ZETBUD 74:80 (16:13; 19:30; 18:18; 21:19)

ZETBUD w pierwszej kolejce doznał porażki i potrzebował wygranej, żeby pozostać w grze o najwyższe lokaty, natomiast MEGATOUR po ciężkim boju z BALTICUSEM zakończonym porażką mógł śmiało myśleć o sprawieniu niespodzianki. Pierwsze minuty spotkania pokazały, że ZETBUD nie będzie miał łatwej przeprawy. Gra obu ekip była dość agresywna, twarda, wyrównana i często przerywana przewinieniami. MEGATOUR w samej końcówce tej odsłony nieco skuteczniej prezentował się w ataku stad nieznaczne prowadzenie na koniec I kwarty. Druga odsłona to natomiast popis strzelecki ZETBUDU, którego zawodnicy byli niezwykle skuteczni w całym meczy z za łuku, a w drugiej kwarcie sześciokrotnie trafiali z dystansu (w całym meczy 15X3). Taka skuteczność momentalnie przełożyła się na wynik, a ZETBUD prowadził już nawet różnicą 16 oczek. Na przerwę drużyny schodziły przy ośmiopunktowej przewadze ZETBUDU. Po przerwie MEGATOUR próbował wykorzystać rozkojarzenie przeciwnika, jednak próby te zdawały się być bezskuteczne, a gracze ZETBUDU kontrolowali przewagę. Dopiero w drugiej części czwartej kwarty MEGATOUR poważnie zagroził losom meczy, gdy na cztery minuty do końca spotkania po kilku udanych szybkich akcjach zbliżył się do rywala na 3 punkty. ZETBUD i tym razem zdołał odeprzeć pogoń przeciwnika i ostatecznie odniósł pierwsze zwycięstwo w sezonie 2017/2018.

Najlepsi strzelcy:
MEGATOUR : Kowalczyk A. 26 (1), Kobyliński A. 24, Kisiel M. 13
ZETBUD: Wasilewski P. 17 (5), Piasecki M. 15 (2), Djurić M. 14 (4)


ŻULICKI CENTRUM OGRODNICZE – BASKET 79:67 (13:10; 23:15; 23:18; 20:24)

Spotkanie pomiędzy ŻULICKIM CENTRUM OGRODNICZE a BASKETEM miało swojego faworyta, lecz mocno okrojony skład ŻULICIEGO mógł zapowiadać spore emocje. W BASKECIE zabrakło natomiast głównego egzekutora i zdobywcy 40 punktów w spotkaniu pierwszej kolejki z AKROPOLISEM Piotra Żołnierczuka. W pierwszych minutach dość zaskakująco warunki gry na parkiecie dyktowali zawodnicy BASKETU, który raz za razem skutecznie dziurawili kosz rywala. Sielanka ta nie trwała jednak zbyt długo i gracze ŻULICKIEGO mozolnie lecz systematycznie odrabiali straty, a w końcowym rozrachunku pierwszej kwarty wyszki na trzypunktowe prowadzenie. W drugiej kwarcie ŻULICKI znacznie bardziej skoncentrowany w obronie zburzył morale przeciwnika i uzyskał bezpieczną przewagę prowadząc do przerwy różnicą 11 punktów. W miarę upływu czasu gracze BASKETU odzyskiwali pewność w swoich poczynaniach i co jakiś czas zmniejszali nieznacznie dystans do przeciwnika. Mimo skromnego składu ŻULICKI spokojnie rozgrywając swoje akcje trzymał rękę na pulsie i pewnie dowiózł zwycięstwo do końcowej syreny. BASKET poraz kolejny zaprezentował się z dobrej strony i kto wie, jak wyglądał by wynik końcowy przy pełnym składzie tej drużyny.

Najlepsi strzelcy:
ŻULICKI CENTRUM OGRODNICZE: Satro K. 26 (1),Sumiński P. 15 (1), Filip K. 13 (1),
BASKET: Bukowiński M. 17 (2), Picheta P. 17 (1), Borowicki D. 10 (2)


AKROPOLIS – BALTICUS 63:64 (15:22; 14:10; 13:18; 21:14)

Spotkanie drużyn, które w pierwszej kolejce odniosły zwycięstwa w swoich pojedynkach niewątpliwie było meczem kolejki i taki tez miało przebieg. Mimo, ze oba zespoły nie przystąpiły do spotkania w pełnych składach to na parkiecie od początku było widać duże zaangażowanie i wolę zwycięstwa. Trzeba przyznać, że mecz miał bardzo sinusoidalny przebieg w wykonaniu zawodników jednej jak i drugiej ekipy, a głównym tego powodem było swoiste rozregulowanie celowników. W drużynie BALTICUSA za punktowanie odpowiedzialny był duet Wichniarz-Kucharczyk, a w AKROPOLISIE trio Radomski-Wysocki-Szafulski. Przez całe spotkanie toczyła się wyrówna gra, a przewaga żadnej z drużyn nie pozwalała na spoczęcie na laurach i oczekiwanie ostatniego gwizdka. To co najistotniejsze działo się właśnie w samej końcówce. AKROPOLIS po długiej pogoni za BALTICUSEM w ostatniej minucie spotkania wyszedł na prowadzenie i mimo że jeszcze je stracił, to na 10 sekund do końca podstawowego czasu gry to AKROPOLIS prowadził jednym punktem. Jak wiadomo w koszykówce 10 sekund to dużo czasu, o czym boleśnie przekonali się zawodnicy AKROPOLISU. Rywale po przerwie na żądanie rozegrali akcję, która w pierwszej próbie nie przyniosła im sukcesu, lecz kolejne dwie dobitki spowodowały, że równo z syreną końca czasu gry Łukasz Wichniarz zdobył dla BALTICUSA punkty na wagę zwycięstwa.

Najlepsi strzelcy:
AKROPOLIS: Szafulski K. 16, Radomski R. 15,Wysocki P. 14 (2)
BALTICUS: Wichniarz Ł. 25 (4), Kucharczyk K. 16 (1), Szafran R. 8

Dodaj komentarz

Komentarze na portalu e-KG.pl są własnością ich twórców. Kołobrzeski Serwis Informacyjny nie ponosi odpowiedzialności za opinie pozostawione w serwisie.
Jeśli jakikolwiek komentarz uważasz za obraźliwy lub narusza jakiekolwiek zasady komentowania w serwisie napisz na adres: redakcja@e-kg.pl

Kod antyspamowy
Odśwież

 

×
Reklama