3 kolejce rywalizowali amatorscy koszykarze ligi NBA. W Hali przy ul. Wąskiej doszło do 3 spotkań. Najbardziej emocjonujące był pojedynek pomiędzy zespołami Centrum Ogrodnicze Żulicki a Megatotur-em, który zakończył się kilkupunktowym zwycięstwem tych pierwszych. Bez porażki w rozgrywkach jak na razie pozostaje drużyna Balticusa. Relacja poniżej


MEGATOUR przyzwyczaił już do występów w mocno okrojonym składzie lecz na mecz z ŻULICKIM CENTRUM OGRODNICZYM przystąpił w minimalnym wymaganym pięcioosobowym zestawieniu. Faworyt ŻULICKI natomiast wręcz odwrotnie mógł spokojnie rotować ustawieniem i przed rozpoczęciem pojedynku niewielu dawało szanse na podjęcie jakiejkolwiek walki. Pierwsze minuty zdawały się potwierdzać wszelkie oczekiwania co do przebiegu spotkania, ŻULICKI szybko uzyskał dziesięciopunktową przewagę. W drugiej części pierwszej odsłony to jednak MEGATOUR dyktował warunki na parkiecie i na koniec tej odsłony zredukował straty do zaledwie dwóch oczek. ŻULICKI podrażniony przystąpił z dużym animuszem do drugiej kwarty i szybko odbudował dwucyfrową przewagę, w dużej mierze za sprawą skutecznego w tej części meczu Grzegorza Arabasa. Trzecia odsłona bez większych emocji obie drużyny prezentowały podobną efektywność w ataku i obronie lecz z lekką przewagą ŻULICKIEGO. Ostatnia odsłona spotkania przyniosła nieoczekiwany zwrot wydarzeń MEGATOUR skutecznie atakował kosz rywala i uniemożliwiał poczynania ofensywne ŻULICKIEGO, który pierwsze punkty w tej części zdobył dopiero w 7 minucie. Ostatecznie MEGATOUR zdołał jedynie postraszyć faworyta i trzeba przyznać że w każdym dotychczasowym meczu obecnego sezonu mało brakowało, żeby bilans tej drużyny wyglądał zupełnie inaczej

MEGATOUR – ŻULICKI CENTRUM OGRODNICZE 73:80 (21:23; 17:26; 15:19; 20:12)


Najlepsi strzelcy:
MEGATOUR : Kowalczyk A. 26(2), Skubisz J. 14, Kisiel M. 12 (1)
ŻULICKTRUM OGRODNICZE: Arabas G. 16 (4), Semenowicz Z. 16 (2), Satro K. 15


BALTICUS do spotkanie z BASKETEM przystąpił nie w najsilniejszym składzie lecz z przebiegu minionego jak i obecnego sezonu był zdecydowanym faworytem, tym bardziej że BASKET stawił się na mecz bez niezwykle istotnego gracza w osobie Pawła Pichety. od pierwszych minut zarysowała się przewaga BALTICUSA choć nie była ona tak znacząca jak można się było tego spodziewać. BASKET w tym sezonie prezentuje się zdecydowanie lepiej, czego niestety nie potwierdzał w pierwszych dwóch odsłonach spotkania. BALTICUS spokojnie kontrolował przebieg spotkania i bez większych problemów po trzech kwartach prowadził różnicą 24 punktów. W czwartej odsłonie BASKET przypomniał o swoim charakterze i zaangażowaniu w obecnych rozgrywkach co zaowocowało znaczną poprawą gry ofensywnej i defensywnej. Wynik spotkania również znacząco uległ zmianie i ostatecznie BASKET zdołał zmniejszyć rozmiary porażki do 15 punktów. BALTICUS odniósł kolejne zwycięstwo i plasuje się w czubie tabeli, BASKET mimo ambitnej postawy nadal nie zaznał smaku zwycięstwa.

BASKET - BALTICUS 73:88 (16:23; 6:15; 19:27; 32:23)


Najlepsi strzelcy:
BASKET: Żołnierczuk P. 36 (3), Wiśniewski B. 16, Bukowiński M. 10
BALTICUS: Żukowski P. 25 (2), Małetko A. 21 (6), Włodarczyk D. 14 (1)


AKROPOLIS – ZETBUD 68:99 (12:21; 11:23; 20:19; 25:36)

Spotkania AKROPOLISU i ZETBUDU można określić mianem "świętej wojny", zawsze wzbudzają dużą dawkę emocji i przeważnie kończą się nieznaczną przewagą jednej bądź drugiej drużyny. AKROPOLIS do zawodów przystąpił bez kilki podstawowych graczy lecz wzmocniony Kamilem Rduchem, ZETBUD natomiast w niemal pełnym składzie. Wspomniane różnice kadrowe były widoczne na parkiecie od pierwszych minut, a ZETBUD z każdą kolejną minutą zyskiwał płynność i pewność w swoich poczynaniach. AKROPOLIS próbował przeciwstawiać się twardą obroną jednak kombinacyjna walka ZETBUDU nie pozostawiała przeciwnikowi wielu okazji do skutecznej defensywy. Dość osamotniony w poczynaniach ofensywnych Radosław Radomski nie był w stanie dotrzymać kroku rozpędzonemu przeciwnikowi i mimo jednopunktowej wygranej w trzeciej kwarcie przez AKROPOLIS to było wszystko na co było stać tego dnia wspomniany zespół. ZETBUD w ostatniej odsłownie jeszcze bardziej podkręcił tempo gry i ostatecznie odniósł zasłużone wysokie zwycięstwo, co wskazuje na coraz lepszą formę aktualnego Mistrza.


AKROPOLIS – ZETBUD 68:99 (12:21; 11:23; 20:19; 25:36)


Najlepsi strzelcy
AKROPOLIS: Radomski R. 33 (1),Rduch K. 15 (1), Ziemkiewicz P. 12 (1)
ZETBUD : Ziegler S. 21 (7), Jasiński D. 18, Djurić M. 17 (1)

Dodaj komentarz

Komentarze na portalu e-KG.pl są własnością ich twórców. Kołobrzeski Serwis Informacyjny nie ponosi odpowiedzialności za opinie pozostawione w serwisie.
Jeśli jakikolwiek komentarz uważasz za obraźliwy lub narusza jakiekolwiek zasady komentowania w serwisie napisz na adres: redakcja@e-kg.pl

Kod antyspamowy
Odśwież

 

×
Reklama