Zaledwie pół godziny potrzebowali podopieczni Jana Furlepy aby ustalić wynik spotkania z drużyną Świtu Skolwin. w piątek przed własną publicznością "biało-niebiescy" pokonali szczecinian aż 4:0.

Kołobrzeżanie do tego meczu przystąpili mocno skoncentrowani Już w 4 minucie próba wysokiego pressingu w wykonaniu Świtowców okazała się wodą na młyn dla kołobrzeżan. Duży spokój w szeregach obronnych i płynne przejście do ofensywy spowodowało, że Sebastian Deja wypuścił w uliczkę Gracjana Kuśmierka a ten zachowując się jak profesor położył na murawę bramkarza i następnie posłał piłkę do pustej bramki Świtu. Po kolejnych czterech minutach Biało-niebiescy zadali kolejny cios. Dwójkowa akcja byłych zawodników Błękitnych Stargard, mowa tu o Rafale Gutowskim i Piotrku Wojtasiaku przyniosła drugie trafienie dla kołobrzeżan. Dokładne dośrodkowanie lewego obrońcy na gola zamienił rozgrywający bardzo dobre zawody Wojtasiak. Napór na bramkę gości trwał w najlepsze i tylko brak precyzji w finalnych momentach powodował, że wynik na tablicy się nie zmieniał. Bezradność przyjezdnych widoczna była w szczególności w 18 minucie. Najpierw Wojtasiak zagraniem piętą wypuścił na wolne pole Michała Ciarkowskiego, który wychodząc sam na sam został powalony na ziemię. Następnie do piłki dopadł Dawid Wolny i przy próbie oddania strzału ratujący się wślizgiem defensor Świtu bezpardonowo go faulował, za co arbiter wskazał na wapno. Skutecznym egzekutorem jedenastki okazał się Sebastian Deja i zrobiło się 3:0 dl kołobrzeżan. Po niecałych dziesięciu minutach padł kolejny gol dal Kotwicy. W 27 minucie piłkę pod własnym polem karnym odebrał Gutowski, przekazał ją do Deji ten z kolei odegrał do Wojtasiaka, który bez przyjęcia uruchomił na skrzydle Gutowskiego. Dograną w pole karne futbolówkę przejął Kuśmierek, który ponownie wykazał się stoickim spokojem i z dużą łatwością podwyższył na 4:0.


Do końca pierwszej części spotkania mimo dużej przewagi naszego zespołu wynik się nie zmienił. Bezradność gości i związaną z tym frustrację obrazuje sytuacja z 44 minuty, kiedy to nieradzący sobie kompletnie w środku pola Grzegorz Szczepanik w brutalny sposób sfaulował Deję, który z powodu kontuzji musiał zejść z boiska. Sędzia tego spotkania najpierw puścił grę a następnie pokazał za to chamskie zagranie tylko żółty kartonik. Druga połowa meczu nie przyniosła już tak wielu emocji. Kołobrzeska drużyna zadowolona z wysokiego prowadzenia uspokoiła grę a goście nie byli w stanie tego dnia zagrozić poważnie bramce strzeżonej przez Patryka Grajbera.


Wysoka wygrana z trudnym rywalem cieszy. Martwi uraz Deji, którego występ w kolejnym meczu stoi pod znakiem zapytania. Brawa za to spotkanie należą się całemu zespołowi, bo tak grającej Kotwicy dawno nie widzieliśmy.

Kotwica Kołobrzeg – Świt Skolwin 4:0 (4:0)

Bramki : 1:0 Gracjan Kuśmierek 4’, 2:0 Piotr Wojtasiak 8’, 3:0 Sebastian Deja 18’(k), 4:0 27’ Gracjan Kuśmierek 27’

1.Patryk Grejber, 23. Wiktor Witt, 4. Piotr Kieruzel, 19. Mateusz Słodowy, 20. Rafał Gutowski, 7 18. Mateusz Peroński, 15. Sebastian Deja(45’ 22. Łukasz Szymański), 7.Michał Ciarkowski (66' 17. Daniel Chyła), 10. Gracjan Kuśmierek(46’ 11. Andrzej Łyszyk), 5. Piotr Wojtasiak, 16. Dawid Wolny(64’ 7. Maciej Gaszka)


Dodaj komentarz
Komentarze na portalu e-KG.pl są własnością ich twórców. Kołobrzeski Serwis Informacyjny nie ponosi odpowiedzialności za opinie pozostawione w serwisie.
Jeśli jakikolwiek komentarz uważasz za obraźliwy lub narusza jakiekolwiek zasady komentowania w serwisie napisz na adres: redakcja@e-kg.pl

Łukasz Mielnikiewicz