×

Ostrzeżenie

Nie powiodło się załadowanie pliku XML.
W dzisiejszych czasach mamy łatwy dostęp do różnych rodzajów żywności. Często z wygody lub braku czasu, wybieramy produkty wysoko przetworzone i wysokokaloryczne. W większości jest to żywność o atrakcyjnym wyglądzie, gotowa do spożycia. Trzeba natomiast pamiętać, że tego typu produkty nie sprzyjają naszemu zdrowiu. Nieprawidłowe komponowanie diety przyczynia się do zbyt niskiego spożycia witamin, składników mineralnych, białka i węglowodanów. Takie działania w konsekwencji mogą doprowadzić do rozwoju chorób cywilizacyjnych.

Czym są choroby dietozależne?
Jest to grupa chorób, których pojawienie się jest w dużej części zależne od naszego codziennego sposobu odżywiania się. Na czym dokładnie to polega? Jeśli regularnie się przejadasz, prawdopodobnie znajdujesz się wśród osób zagrożonych wystąpieniem otyłości, insulinooporności i cukrzycy typu II. Natomiast, jeśli Twoja dieta jest bogata w mięso, tłuste potrawy, a Twoim ulubionym sposobem przygotowania posiłku jest smażenie, jesteś najprawdopodobniej w grupie ryzyka chorób serca i/lub nowotworów układu pokarmowego. Czy to oznacza, że musisz zrezygnować ze wszystkich ulubionych dań w imię zachowania dobrego zdrowia? Absolutnie nie! Pamiętaj jednak o konsekwencjach, jakie może za sobą nieść brak umiaru lub mało zróżnicowany jadłospis. Często zdarza się, że osoby z chorobą dietozależną, na przykład insulinoopornością twierdzą, że ich nadwaga/ otyłość i inne dolegliwości zdrowotne wynikają z posiadania IO. Jest to błędne przekonanie, ponieważ to właśnie niezdrowy styl życia doprowadził do rozwoju choroby. Niestety w ludzkiej naturze leży szukanie winnych poza sobą. Trzeba zdawać sobie sprawę z ciągu przyczynowo skutkowego. Choroba dietozależna jest czymś, co my sami wywołujemy, nieodpowiedzialnymi wyborami żywieniowymi i brakiem ruchu, a nie czymś, co się nam przydarza. 

Wpływ środowiska na rozwój chorób dietozależnych
Ewolucyjnie nasz organizm nie jest przystosowany do sytuacji, gdy nieustannie ma dostęp do jedzenia lub nawet ma go za dużo. Jest to wynik rozwoju cywilizacyjnego i przemysłowego ostatnich kilkudziesięciu lat, chociaż wciąż są obszary na ziemi — niestety w zdecydowanej większości — gdzie ciągle panuje głód. 
Aby być w stanie kontrolować to, co trafia na nasz talerz, musimy pojąć wpływ środowiska na nasze postrzeganie jedzenia. Pożywienie rzadko ma już za zadanie dostarczyć nam tylko energii. Jedzenie pełni też rolę kulturową. Spożywanie dużych objętościowo posiłków stało się naszą formą świętowania. Awans w pracy? Chodźmy do ulubionej restauracji! Kto tego nie zna? Do tego jesteśmy nieustannie bombardowani reklamami fast food w telewizji, na bilbordach lub kiedy stoimy w korku... Ciężko jest zatem oprzeć się pokusom. Zjedzenie pizzy czy tradycyjnej, polskiej potrawy przygotowanej przez kochaną babcię, raz lub dwa razy w miesiącu nie jest szkodliwym czynnikiem. Problem powstaje wtedy, gdy jedzenie na wynos lub przygotowywanie posiłków z dużą ilością tłuszczu i małą warzyw, staje się częścią naszej codzienności. 

Czy można przekarmić się zdrowym jedzeniem?
Panuje powszechne przekonanie, że żywność uznawana za zdrową, „fit” czy produkty typu „super food”, mogą być spożywane bez ograniczeń. Nic bardziej mylnego. Dostarczają nam one niezbędnych makro i mikroelementów, często są bogate w składniki mineralne, ale należy pamiętać, że one także zawierają kalorie. Często zdarza się, że pacjenci w ramach chęci uzyskania terapeutycznego działania pozornie zdrowych produktów, są w stanie przygotować sobie owsiankę na ponad 1000 kcal. Wystarczy, że do płatków owsianych z mlekiem i kakaem dodamy masło orzechowe i suszone owoce bez kontrolowania porcji. Wszystko należy stosować z umiarem, ponieważ więcej niestety rzadko kiedy oznacza lepiej. 

Metoda 80/20, co to takiego?
A więc czy można odżywiać się zdrowo i jednocześnie nie rezygnować z ulubionego jedzenia? Oczywiście, że tak! Najpopularniejszy sposób na kontrolę spożywanych rodzajów żywności to właśnie metoda 80/20. Na czym polega? Nie ma nic prostszego! Chodzi w niej o to, aby 80% spożywanych przez nas posiłków było zdrowych, czyli opartych o piramidę zdrowego żywienia, a 20% to produkty tzw. rekreacyjne. Jeśli w ciągu dnia zjesz 4 posiłki z dużą ilością warzyw i uwzględnieniem produktów z pełnego ziarna, to w ramach przekąski możesz zjeść ulubiony batonik (jeden, a nie tabliczkę czekolady) lub wypić puszkę słodzonego napoju. Brzmi nieźle, prawda? Zdrowe odżywianie jest łatwe, przyjemne i wcale nie oznacza wyrzeczeń




ZALOGUJ SIĘ ABY MIEĆ MOŻLIWOŚĆ KOMENTOWANIA

Aktualności

Sport

Region

Szkoły i przedszkola

 

×
Reklama