
Adam Hok, w specjalnie zwołanej konferencji, odniósł się do działań Jacka Woźniaka, których skutkiem jest pismo radnego do wojewody w sprawie wygaszenia mandatu lidera Nowego Kołobrzegu. Przypomnijmy; wg Woźniaka spółka, w której Hok jest udziałowcem prowadziła działalność na mieniu gminy, w chwili w której był on prezesem zarządu. Zabrania tego artykuł 24f ustawy o samorządzie gminnym.
Lider NK jeszcze raz podkreślił, że sprawa znajdzie swój finał w sądzie i absolutnie nie ma możliwości jej polubownego załatwienia. - Mam pewność, że pod względem prawnym żadnego naruszenia nie było – mówił radny. Hok podkreślił również, że wskutek oskarżeń Woźniaka, mógł stracić wizerunkowo zarówno on, jako radny, jak i firma Maltgarden. - Spółka jest w newralgicznym momencie, ponieważ będzie przekształcona w spółkę akcyjną (...). Każda jakakolwiek wizerunkowa szkoda wyrządzona tej spółce jest dużo warta, jeśli chodzi o jej przyszłość – mówił radny, zapowiadając, że procesy będą dwa; jeden o naruszenie dóbr osobistych, drugi – od strony spółki Maltgarden.
Radny odniósł się również również do kwestii ewentualnego odszkodowania. Na maile dziennikarzy przesłał także opinię prawną dotyczącą wspomnianego wyżej artykułu.
Materiał video dzięki uprzejmości TKK Kołobrzeg

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.I bardzo dobrze, niech teraz Woźniak płaci. Może to będzie koniec kariery Nikosia Dyzmy.
Może być 180 stopni odwrotnie :)))
I bardzo dobrze, niech teraz Woźniak płaci. Może to będzie koniec kariery Nikosia Dyzmy.
Może być 180 stopni odwrotnie :)))
adam hok i tylko tyle …