„Adaś przechodzi wielki kryzys. Wczoraj wieczorem trafił do szpitala, z wysoką gorączką, w bardzo ciężki stanie. Ilość płytek krwi 2 tys., gdzie dorosły człowiek ma około 150-400 tys. Całe ciałko pokryte czerwonymi plamkami, stan ciężki, gorączka nie spada mimo że w nocy przetoczyli mu płytki, walczy” - ten fragment dramatycznego postu Ewy Baran, jednej z nauczycielek SP 6, dotyczy 9-letniego Adasia Stankiewicza, o którym pisaliśmy zaledwie kilka dni temu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze