Apel włodarzy nadmorskich samorządów w sprawie pomocy dla branży hotelarskiej ma wkrótce trafić do wicepremier rządu Jadwigi Emilewicz. W swoim piśmie prezydenci i burmistrzowie wnioskują m.in. o podanie konkretnych dat zniesienia restrykcji związanych z branżą turystyczną.
Pod listem podpisało się 21 prezydentów, burmistrzów i wójtów nadmorskich miejscowości, wśród nich prezydent Kołobrzegu – Anna Mieczkowska. Padły w nim m.in pytania o konkretne terminy otwarcia hoteli, pensjonatów, restauracji czy kawiarni. „Oczekujemy przedstawienia przez rząd w najbliższym terminie konkretnej mapy drogowej restartu nadmorskiej turystyki. Decyzji tej nie można zostawiać na ostatnią chwilę, bo przedsiębiorcy muszą wiedzieć, jakie są perspektywy. Turyści chcą wiedzieć, czy i kiedy będą mogli przyjechać nad polskie morze. I pod jakimi rygorami? Potrzeba nam jasnego i przejrzystego planu. Najpóźniej powinien być on naszym zdaniem ustalony na początku maja" – piszą samorządowcy.
W liście pojawił się również apel do rządu o przygotowanie specjalnej pomocy finansowej dla sektora turystycznego. „Ta branża stanęła na krawędzi bankructwa” - podkreślają włodarze - „Nadmorskie miejscowości czekają na tarczę antykryzysową rządu adresowaną do sektora turystycznego. Potrzebne są nie tylko pieniądze wspierające przedsiębiorców, ale także rekompensaty dla nadmorskich jednostek samorządu terytorialnego, które już tracą miliony złotych dochodów własnych”. Autorzy zwracają również uwagę na to, że obecny stan rzeczy może spowodować straty nie do odrobienia. „ Jeśli obecna sytuacja zamrożenia tej części gospodarki będzie się przedłużać, to wiele naszych miast i wsi podzieli los gmin popegeerowskich z lat 90. Bieda zajrzy w oczy olbrzymiej rzeszy drobnych polskich przedsiębiorców i pracowników najemnych" – czytamy w liście.
Samorządowcy, w swoim piśmie, krytycznie odnieśli się również do słów ministra Łukasza Szumowskiego, dotyczących tegorocznych wakacji. Przypomnijmy; podczas jednej z konferencji padły słowa, że „ o koloniach i obozach letnich możemy zapomnieć”. „Nie zgadzamy się z takim postawieniem sprawy” - podkreślają autorzy listu. „Decyzje, od których zależy los setek tysięcy naszych mieszkańców nie mogą być podejmowane w Warszawie w sposób szablonowy, nieuwzględniający realiów gmin nadmorskich, które najlepiej znają samorządy".
„Liczymy na pilny dialog z rządem i wspólne wypracowanie najlepszych rozwiązań, które pozwolą uratować przed krachem i bankructwem nadmorską branżę turystyczną stanowiącą ważne źródło utrzymania setek tysięcy mieszkańców Wybrzeża”.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze