Czy obywatel Włoch rzeczywiście nie uzyskał pierwszej pomocy w kołobrzeskim szpitalu? Co tak naprawdę wydarzyło się w piątkowe południe, kiedy cierpiący na ogromny ból mężczyzna, położył się przed samym wejściem do lecznicy, a po kilkunastu minutach został zabrany przez karetkę pogotowia i przewieziony do...tegoż szpitala?

Do naszej redakcji zgłosili się świadkowie wydarzenia, które miało miejsce w piątek około godziny 12. Według ich relacji, ze szpitala wyszła kobieta z około 40-letnim mężczyzną na wózku. - Widać było, że ten pan bardzo cierpi, on się położył na trawniku, ręce mu drżały, był siny na twarzy – opisuje nam jedna z kobiet – Wokół utworzył się spory tłum ludzi, część osób próbowała zainteresować kogoś ze szpitala, że temu człowiekowi trzeba pomóc.
Zdaniem świadków, kobieta, która wiozła mężczyznę na wózku, dzwoniła po pogotowie, a także na policję. Jedna z osób, która widziała zajście, oceniła, że na przyjazd ratowników czekano około 15 minut. Również potwierdza, że mężczyzna cierpiał na bardzo silny ból i w ciągu tego czasu nie uzyskał pomocy. Otrzymaliśmy zdjęcia oraz filmik dokumentujący całe wydarzenie.
Udało się nam skontaktować z opiekunką i tłumaczką chorego, panią Agnieszką, która zgodziła się podać swoje nazwisko i opowiedzieć o tym, co wydarzyło się w szpitalu. - Giuseppe to mój pracownik i jednocześnie bliski znajomy rodziny. Jest zatrudniony legalnie i posiada ubezpieczenie. Dlatego, kiedy zaczął uskarżać się na bardzo silny ból, nie zastanawiałam się, tylko wsadziłam go w samochód i pojechaliśmy do szpitala – opowiada Agnieszka Mędrala. Jak mówi, z mężczyzną było coraz gorzej, a kiedy doszli do szpitalnego wejścia, pozwolono im nawet nie wypełniać ankiety, a ochroniarz pomógł pani Agnieszce przewieźć chorego na Izbę Przyjęć. - Tutaj zachowanie szpitala i tego człowieka było wzorowe – ocenia kobieta – Jednak na ogólnej Izbie Przyjęć dowiedziałam się, że Giuseppe nie zostanie udzielona pomoc, bo najpierw musimy przywieźć skierowanie od lekarza rodzinnego. Powiedziano nam, że możemy udać się do przychodni Inter Medical, zdobyć taki dokument i przyjechać z powrotem. Tłumaczyłam, pokazywałam, że Giuseppe ledwo siedzi na wózku i jęczy z bólu. Nie udzielono nam żadnej pomocy – podkreśla kobieta.
Pani Agnieszka zaznaczyła również, że kilka razy bezskutecznie prosiła pielęgniarkę o pisemne oświadczenie, że szpital odmawia „udzielenia pierwszej pomocy”. Przyznaje, że krzyczała. - Byłam bardzo zdenerwowana i jeszcze będąc w szpitalu zadzwoniłam pod numer alarmowy 112, aby wezwać karetkę. Tłumaczyłam dyspozytorowi, wyjaśniałam sytuację, a ten powiedział mi, że nie może mi pomóc, jeśli jestem na terenie szpitala. Spytałam więc, czy jeśli wyjdę przed szpital, karetka pogotowia zostanie wysłana. Uzyskałam odpowiedź potwierdzającą. Zabrałam więc Giuseppe, wyszłam przed szpital i zadzwoniłam ponownie pod numer alarmowy, a także na policję. Kiedy przyjechała karetka, zabrała Giuseppe do szpitala, przed którym staliśmy – opowiada pani Agnieszka.
Fakt, że do takiej interwencji doszło, potwierdziła nam rzeczniczka Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego – Paulina Heigel. Ratownicy zdiagnozowali wstępnie, u cierpiącego mężczyzny, atak kolki nerkowej.
Pani Agnieszka przesłała nam screeny z telefonu oraz bilet parkingowy. Wynika z nich, że od czasu przejścia do szpitala i wykonania telefonu na nr 112 minęło 20 minut. Później mężczyzna czekał już przed szpitalem na przyjazd karetki.
- Dla mnie to jest ogromny szok. Nie może być tak, że cierpiący człowiek, nie może w szpitalu uzyskać pomocy. To jest kuriozalna sytuacja i wiem, że będziemy składać skargę na działania personelu Izby Przyjęć. Są świadkowie całego zajścia, są również nagrane moje rozmowy z dyspozytorem pogotowia. Liczę na to, że sytuacja zostanie wyjaśniona, tym bardziej, że po przyjeździe karetki, w samym szpitalu Giuseppe otrzymał już fachową pomoc – mówi kobieta.
Opis całego wydarzenia zgłosiliśmy do kołobrzeskiego szpitala. Wiemy, że trwają wyjaśnienia w tej sprawie. Czekamy na oficjalny komunikat, który niezwłocznie zostanie opublikowany przez naszą redakcję.
foto: Czytelniczka

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Nie mam słów!!!!To naprawdę skandaliczna sytuacja!Co się dzieje?
Te skurwysyny wszystkich wykoncza!
Miałam również przypadek gdzie kołobrzeski szpital nie chciał udzielić pomocy mojemu chlopakowi.... było to po sylwestrze i pani stwierdziła że ma kaca dlatego się źle czuje. Dopiero gdy zobaczyła że zwraca krwią postanowiła udzielić pomocy . Dodam że chłopak nie posiadał promili w organizmie.
Procedury których nie można przeskoczyć. Pisać do NFZ skargi niech system dopracują...
Nikt może nie reagował, bo myśleli że kolejny menel uciął sobie drzemkę. Ile razy pytałem się co się stało to zapijaczony łep bełkotał. Nic dziwnego że wielu ludzi potem przechodzi obojętnie, bo mają takie jak ja doświadczenie.
Do Basi Widzę że na wszystko ma pani śpiewkę: procedury, system itp. Ale czy to jest normalne, aby personel medyczny nie udzielił pomocy cierpiącemu na potworny ból pacjentowi, tylko kazali wyjść przed szpital i dzwonić po karetkę ? To jest chore proszę panią i nie ma się co tłumaczyć procedurami, bo lekarz z prawdziwego zdarzenia by lał pisząc brzydko na te idiotyczne procedury i udzielił pomocy. Dla mnie kołobrzeski szpital to śmiech na sali jeśli chodzi wiedzę specjalistyczną personelu (bynajmniej ci lekarze z którymi ja i moja rodzina mieliśmy styczność) a byli to lekarze specjaliści a nie ci od wypisywania tabletek. Leczymy się tylko w Szczecinie.
Złe procedury i brak kontroli zarządzających szpitalem powoduje bezduszność personelu medycznego, który jest prawnie odpowiedzialny za nie udzielenie pomocy. Nie ma tu żadnego znaczenia czy ma papierek czy nie, bo za takie działanie szpital powinien jeszcze zapłacić odszkodowanie pokrzywdzonemu. W tym przypadku sprawą powinna zająć się prokuratura z uwagi na bezpośrednie narażenie na realną utratę zdrowia lub życia i nie udzielenie pomocy Wyrok w zawiasach dla całego personelu który tylko był przy chorym powinien dać im i innym nauczkę na przyszłość aby szanowali ludzi i mieli więcej empatii. Zarząd szpitala musi wdrożyć inne procedury na izbie przyjęć która w tym przypadku powinna zmienić nazwę na Izbę Wyrzutków!
Najpierw to trzeba ustalić czy był w stanie zagrozenia zycia....a potem osady wydawac. Fakt ze personel chociaz powinien wysluchac i sprobowac pomoc
I to ma się nazywać
I to ma się nazywać
I co zrobi prokuratura jak system wszędzie ten sam. Problem w tym że nie rozumie się pewnego prostego faktu a chętnie komentuje się wszystko. W wyżej opisanym przypadku chory powinien trafić na SOR którego kołobrzeski szpital nie posiada a o który PRACOWNICY (czyli Ci wszyscy ludzie w mundurkach których spotykacie na szpitalu-oprócz tych w ładnych sukienkach i garniturach których namawiacie do wyciągania konsekwencji) walczą od lat. Izba przyjęć służy tylko do rejestracji na oddział przyjęć planowanych, choć robią uprzejmość i zajmują się kleszczami wbitymi w dupę, poświątecznymi obżartuchami z diagnozą z Google w postaci ataku wyrostka, pijanymi obywatelami których trzeba umyć, nakarmić i odtruć itp. Może czasami wygląda to jak znieczulica ale jest to zły system i tego się nie przeskoczy...
Potwierdzam. Miałem podobną sytuację rok temu z moją 80-cio letnią mamą. Aby nie czekać na pogotowie podjechałem autem pod namiot i udałem się do namiotu żeby szybko załatwić przyjęcie chorej kobiety. Sanitariusz grzecznie kazał mi spadać po skierowanie od lekarza rodzinnego dla mdlejącej w samochodzie kobiety. Kuriozum. Dyspozytor 112 zalecił wrócić pod adres domowy i wtedy zadzwonić po nich. I tak się stało. Wróciliśmy do domu i po chwili karetka przyjechała i zabrała mamę do szpitala. Następnym razem chyba wywalę mamę pod drzewem i będę udawał syna marnotrawnego.
Nad tym też ubolewamy i choć brzmi to groteskowo pacjent którego przywozi karetka jest w niej diagnozowany i w momencie przyjazdu do szpitala niezwłocznie przyjęty na Izbę, czasem rodzina w dobrej wierze chcąc pomoc przywozi pacjenta sama i tu zaczyna się absurd(znow procedury) bo najpierw kolejka do lekarza poz ale dopiero od 18 bo potrzebne skierowanie a potem druga kolejka na Izbę więc łącznie z 6-7 godzin. Paradoks także dla pracowników szpitala...
To jest norma w Kołobrzeskim szpitalu !!!!Również byłam na kontroli po szpitalnej z mama która mdlała ,niestety na izbie nie otrzymałam pomocy bo ,,zdarzenie miało w szpitalu ‚„poradzono mi ,abym mamę wyprowadziła przed szpital i tam zadzwoniła po pogotowie -(mama okazała się za ciężka abym mogła ja przenieść ????)brak słów na procedury i znieczulicę panująca wśród osób tam pracujących
Cos strasznego,sama byłam w podobnej sytuacji,,odwiedzajac,, nasz kolobrzeski szpital z zakrwawioną córka (4lata). Po tym jak mała sie przewróciła i rozcieła brode udalam sie z nia na izbe przyjęć gdzie zostalam poinformowana przez OKROPNĄ BABE( bo inaczej jej nie nazwe) ze dziecka nikt nie obejrzy bo ona ma wyłączony komputer...co kur...a na lotosc boska ma komuter bo obejrzenia zakrwawionego dziecka. Dostałam odesła z kwitkiem. Umieralnia,nikomu nie polecam tu trafic. A Państwu opisanemu w artykule bardzo Wspolczuje i życzę zdrowia.
Dopóki nie zmienią dyrektora tego szpitala to nic się nie zmieni,zbarykadowała się za namiotem (w całym kraju już od dawna nie ma namiotów przed szpitalami)unika kontaktu z personelem ,wydaje bezsensowne zarządzenia i nie interesuje ją co się dzieje z potencjalnymi pacjentami.
No bo to się nazywa "odpowiedni człowiek" na stanowiski :(
Zwolnić personel. Jakim prawem pielegniarka odsyła i nie daje żadnego dokumentu ze pacjent był. Nie można odmówić udzielenia pomocy. Ja juz widziałam takie sceny na izbie ze personel z pogotowiem kluci się. I karetki tez czekaja z innymi w kolejce. Ale budują nowa izbę wytrzeźwień tzw. Poczekalnię bo siedząc z chorym dzieckiem z boku siedzą na ławkach pijaczki które oddają mocz i kupe
Bylam w szpitalu gdzie pobrano mi krew na izbie przyjęć aby stwierdzić co mi jest. Założyli mi wenflon i miałam czekać na wynik.... Niestety nie dostałam wyniku, ponieważ moja krew przez pielęgniarkę została wylana i wgl nie dotarła do laboratorium.
Budowa probówki nie daje możliwości wyłania jej w żaden sposób... Ktoś bardzo chciał zaistnieć w komentarzach.. Doceniamy...
Ten szpital to masakra wszyscy przeszli do intermedicala i zaczeli leczyć hahahah.
Znieczulica te świnie traktują już ludzi jak ścierwo i kolejny numerek z kolejki ,zero współczucia zero empatii , znieczulica , a przez tą pandemię są panami życia i śmierci .... nawet jak dzwonisz do rodzinnego to pierwsze pytanie nie brzmi-co się stało ? tylko - czy pan się zamierza szczepić ? dla mnie ten świat się kończy , a te lekarskie świnie kiedyś zapłacą za zdradę przysięgi Hipokratesa , ludzie powoli tracą cierpliwość .......
Świnie czekają jak nas Pan odwiedzi :)
Dla dobra wszystkich przydałby się protest.
Do redakcji - może zamiast szukać sensacji opisalibyście na jakich zasadach pracuje izba przyjęć (z podkreśleniem że to nie jest SOR = brak na stałe lekarza) a średni personel medyczny nie decyduje o przyjęciu/odmowie udzielenia pomocy.
to jezeli personel sredni nie decyduje o przyjeciu pacjentow, czemu ich odsyla
Szukać sensacji??? No rzeczywiście, przecież człowiek leży przed szpitalem, zwija się z bólu, po co o tym o tym pisać??
Ktoś temu personelowi wydał polecenie, jak mają się zachowywać w takich sytuacjach.
Mam w hotelu ok. 700 osób, w tym sporo niemieckich seniorów. W razie czego wzywać karetkę po odbiór z hotelu, czy spod bramy szpitala? Taksówka podwiezie. Wolę teraz opracować plan działania, niż oglądać moich gości w gazecie na trawniku przed szpitalem.
Nie jedyny taki przypadek dzis w kolobrzeskim szpitalu. Byłam na nocnej izbie przyjęć. Ludzi mnóstwo. Przyszły dwie kobiety, z czego jedna w podeszłym wieku, ledwo usiedzieć mogła. Potworny bol w klatce piersiowej. Proszą o szybką pomoc, i okazuje się, że nikt takowej nie udzieli. Trzeba siedzieć w kolejce do lekarza. I na czym się skończyło? Wyprowadzono panią pod szpital i wezwano pogotowie. Brak słów
pechowy dzien dla szpitala bo to kilka wezwan karetk pod szpital
Horror! Jako dziecko miałam operowany wrostek w tym szpitalu. Do tej pory mam na brzuchu wielką dziurę. Gdzie bym się nie pokazała u lekarza, przy badaniu że zgrozą pytają: a jakiż to rzeźnik Panią operował? Myślałam, że to już przeszłość. Dodam, że od czterdziestu lat mieszkam na południu Polski
W tygodniu nie udzielono pomocy dziecku na oddziale psychiatrycznym bo nie ma skierowania.. dziecko po przejściach, z historią choroby,ale nie bo ma być skierowanie... Daj boże żeby ta dziewczyna jeszcze żyła
Kołobrzeski szpital nie posiada psychiatrii dziecięcej tylko pełnoletni pacjenci...
Ale bzdura bzdura i jeszcze raz bzdura
Szanowni Państwo, trzeba to jasno powiedzieć...w Kołobrzegu robotę szpitala, lekarzy POZ, pielęgniarek środowiskowych, opieki społecznej i innych instytucji robią Panowie i Panie z WSPR Szczecin w Kołobrzegu. Gdyby nie Ratownicy Medyczni, Pielęgniarki i Pielęgniarze z kołobrzeskiego pogotowia...to nie było by to uzdrowisko...a umieralnia.
Potwierdzam, dziękuję uroczym Ratownikom Medycznym z Ustronia Panom Leszkowi i Kamilowi za profesjonalną pomoc gdy każdy inny mi jej odmawiał.
Tak Pan Kamil ma dobre serduszko. Dziekuje za pomoc Gosia z poznania pozdrawia. :*
Dziękuję Ratownikom Medycznym z kołobrzeskiego pogotowia za Waszą pasję i dobroć !!
Widziałam sama jak pogotowie stało z pacjentem. Poczym z poczekalni zabrali kobietę bo zle czuła się z bólem klatce. A długo czekała i sami bez dzwonienia zabrali kobietę do karetki.
I co dalej zrobili z tą Panią. Po zabraniu jej z poczekalni wsadzili do karetki i.... Tylko mi Pani nie mówi że z powrotem wyciągnęli z karetki i oddali na Izbę... Zastanówcie się co piszecie...
Najlepsze teksty jak baby z izby krzyczą co z tego że pogotowie niech czekaja. I wszyscy dziwicie się ze czekaja ludzie długo na karetki. Jak wszystkie w szpitalu czekaja
Oddz. Izby powinni zwolnić. Ja bym cala kadrę wymienił i zatrudnił młodych. A nie siedzą i nic nie robią tylko pyszczą do tych ludzi. Zachowanie jest tak zenujace ze lepiej juz nie komentować.
Czy tusssskaaa wina. No nie wiem. Przecież obecnie rzadzi pis. Niech weźmie się za szpital ziobro
Zapomniałeś, że w Kołobrzegu i zachodniopomorskim rządzi PO.
W poniedziałek idę do szpitala. Mimo, że mam skierowanie to i tak boję więcej samego przyjecia do szpitala niż całęgo zabiegu..
Tak właśnie pani Basiu wzięli do karetki zrobili ekg i zaprowadzili na izbę przyjęć i przyjęta odrazu została. Widać że chyba pracuje pani izbie. My nie musimy pisac głupot jak pani stwierdziła. A co zrobili z tym Włochem. Był w szpitalu I co? I spod szpitala zabrali do izby. Zenujaca jestes kobieto
Ciekawe czy pani Basia ma zgodę dyrekcji na komentowanie. Do sądu was i koniec. I jako personel raczej radzę douczyc się i krzywdy nie robić. Szpitalna Izba Przyjęć udziela świadczeń zdrowotnych w trybie nagłym pacjentom znajdującym się w stanie nagłego zagrożenia zdrowotnego, przede wszystkim pacjentom przywiezionym przez zespoły Państwowego Ratownictwa Medycznego. Mogą obejmować również świadczenia, które ze względu na stan zdrowia pacjenta wymagają niezwłocznego podjęcia czynności związanych z diagnostyką i leczeniem. Widać jak personel zna przepisy
Współczuję temu panu. Polecam wszystkim kanał youtube "W obronie Mszy Św. P-ń Wroniecką 9. Msza Trydencka" Zapoznajcie się proszę z tym kanałem. Oglądam kanał od roku i oczom nie wierzę, jak Kościół w Polsce jest obojętny tej sytuacji. Postępowanie osób przełożonych na Wronieckiej 9 w Poznaniu jest skandaliczne. Pozdrawiam
To w jaki sposób niektórzy lekarze postępują jest oburzające,nie wspomnę o pielęgniarkach z ginekologii z małymi wyjątkami to bez uczuć i empatii kobiety które zamiast do kobiet być wyrozumiałe zachowują się jak typowe wredne s.....,żeby kobieta dla kobiety była tsk wredna kiedy chodzi o nasze zdrowie ...zero empatii,uskarżają się kobiety i to głośno i nikt nic z tym nie robi...
Nikt może nie reagował, bo myśleli że kolejny menel uciął sobie drzemkę. Ile razy pytałem się co się stało to zapijaczony łep bełkotał. Nic dziwnego że wielu ludzi potem przechodzi obojętnie, bo mają takie jak ja doświadczenie.
Nikt może nie reagował, bo myśleli że kolejny menel uciął sobie drzemkę. Ile razy pytałem się co się stało to zapijaczony łep bełkotał. Nic dziwnego że wielu ludzi potem przechodzi obojętnie, bo mają takie jak ja doświadczenie.
Pani Basia próbuje dzielnie bronić swoje koleżanki i kolegów nieudaczników szumnie zwanych lekarkami/lekarzami pracujących , a może lepiej napisać "przebywających w pracy "w kołobrzeskim szpitalu . Ale rzeczywistość bez żadnych komentarzy obronnych weryfikuje personel , niestety miałem nieprzyjemność być pacjentem.Pani Basiu prawda którą na siłę próbuje pani przepchnąć jest zupełnie inna.
Obciach i wstyd dla kołobrzeskiego szpitala. Ja od dawna omijam ten powiatowy szpitalik szerokim łukiem, fachowość jest tu na niskim poziomie, a jeszcze jak widać dopuszczają się tak karygodnych sytuacji. Sam byłem świadkiem jak starszy człowiek na korytarzu zaczepił kogoś z personelu twierdząc że się dusi, ogólnie został przez personel olany, kazano mu czekać gdzieś tam w kolejce. Ja od dawna wybieram Szczecin, mało tego, w tym szpitaliku to nawet najdłużej czeka się na wszystko, np. zabiegi fizykoterapii,
Poziom większości komentarzy porażający brakiem kultury! Nasuwa się zasadnicze pytanie dlaczego Pani Agnieszka nie zadzwoniła do lekarza rodzinnego lub od razu na pogotowie? Bo tak właśnie powinna postąpić dzwoniąc do rodzinnego lub pogot9wia a nie jechać do szpitala. Wszyscy tu komentujący psy wieszają na personelu szpitala, zarzucają brak empatii? A ja zadam pytanie gdzie wasza empatia? Ale nie martwcie się już niedługo nie będzie pielęgniarek,wszystkie odejdą na zasłużone emerytury i pacjenci i ich rodziny będą zadowoleni. Proponuję zacząć uczyć się samoopieki za jakiś czas jak znalazł. Proponuję wszystkim tym, którzy tak chętnie wylewają poja w postaci Obelżywych epitetów żeby choć na kilka godzin przyszli na dyżur w szpitalu i zobaczyli jak to wygląda od tej drugiej strony a wtedy pogadamy. I jeszcze jedno zznim się wyda opinię czy ocenę należy zawsze wysłuchać dwóch stron!!! Miłego dnia wszystkim życzę oraz refleksji nad tym wszystkim.
Mała. Każdy może zgłosić się o pomoc do szpitala z wolnej stopy. Wiec proszę nie pisać bredni. Wielka strata stracić stare pielęgniarki jakieś po liceum które kończyły 40 lat temu szkole i na bakier są z nowościami technicznymi
Tuusssk wrócił i się zaczęło...
Nie mam słów!!!!To naprawdę skandaliczna sytuacja!Co się dzieje?
Te skurwysyny wszystkich wykoncza!
Miałam również przypadek gdzie kołobrzeski szpital nie chciał udzielić pomocy mojemu chlopakowi.... było to po sylwestrze i pani stwierdziła że ma kaca dlatego się źle czuje. Dopiero gdy zobaczyła że zwraca krwią postanowiła udzielić pomocy . Dodam że chłopak nie posiadał promili w organizmie.