×

Ostrzeżenie

Nie powiodło się załadowanie pliku XML.
100 tysięcy złotych – taka kwota została wpisana do budżetu na organizację tegorocznego Sylwestra. Dla części radnych to ogromna suma. Magistrat tłumaczy – takie są koszty organizacji masowych imprez.

O tym, że wydatkowane na ten cel pieniądze to „marnotrawienie środków publicznych”, a kwota „poraża” swoją wielkością mówili, podczas wtorkowej sesji, głównie członkowie klubu Jacka Woźniaka. Sam Woźniak stwierdził, że organizacją Sylwestra powinno zajmować się, jak dotychczas, Regionalne Centrum Kultury. Tymczasem miasto zorganizowało konkurs mający wyłonić firmę, która urządzi całą imprezę.

Jak ma ona wyglądać? Wstępnie ustalono, że odbędzie się pokaz tzw. eco fajerwerków (wysokość około 70 metrów, nie więcej niż 80 decybeli - dop.red.) oraz fire show. Przy molo ma stanąć również scena na której wystąpi didżej.

Ilona Grędas-Wójtowicz, zastępca prezydenta do spraw społecznych, tłumaczyła radnym, że suma 100 tysięcy złotych obejmuje m.in. montaż sceny, oświetlenie, sprzątanie, opłaty do ZAIKS-u, ochronę, wynajęcie ratowników WOPR i inne koszty związane z organizacją imprezy masowej przy samym morzu. Przy okazji urzędnicy zaznaczali, że występ gwiazdy podczas Sylwestra mógłby pomnożyć taką kwotę nawet dwukrotnie. - Na razie nas na to nie stać – przyznała prezydent Mieczkowska.

Wcześniej urzędniczka podkreślała, że chciałaby zorganizować w Kołobrzegu Sylwestra „z rozmachem” czyli m.in. takiego podczas którego wystąpiłaby znana gwiazda. Jak się jednak okazuje, honoraria znanych i lubianych piosenkarzy i zespołów są w tym czasie bardzo wysokie.

ZALOGUJ SIĘ ABY MIEĆ MOŻLIWOŚĆ KOMENTOWANIA