×

Ostrzeżenie

Nie powiodło się załadowanie pliku XML.
Na czwartkowej sesji Rady Miasta przegłosowano podwyżki podatków od nieruchomości i opłatę uzdrowiskową. Wzrost opłat najbardziej odczują przedsiębiorcy i turyści. - Zapłacimy za to wszyscy – ostrzegają oponenci.

Powodem podniesienia podatków jest, jak tłumaczył skarbnik Grzegorz Czakański, zwiększający się finansowy udział samorządu w sferach, które powinno opłacać państwo. Urzędnik, pytany przez radnych, przywoływał argument o coraz wyższych kosztach oświaty i niższych subwencjach, które Kołobrzeg otrzymuje.

Samorząd płaci za piątkę Kaczyńskiego – powiedziała podczas sesji Agnieszka Trafas z Nowego Kołobrzegu. To stwierdzenie wywołało gorącą dyskusję, podczas której radni prosili się nawzajem o nie odwoływanie się do wielkiej polityki podczas lokalnej debaty.

O tym, że podniesienie podatków jest najprostszym sposobem na uzyskanie pieniędzy, a niekoniecznie właściwym, mówił Krzysztof Plewko (PiS). Radny podkreślał, że trzeba uszczelnić system i szukać pieniędzy tam, gdzie ich odzyskiwanie nie działa tak jak należy. - W Kołobrzegu pieniądze uciekają przez ręce. Przykład? Choćby parkingi dla cudzoziemców, na których budżet miejski traci około 300 tys.zł rocznie (chodzi o nie zapłacone mandaty przez zagranicznych turystów – dop.red.)- mówił Plewko.

Głos w sprawie podwyżek dla przedsiębiorców, zabrała również radna Renata Brączyk (PiS), która przypomniała program wyborczy prezydent Mieczkowskiej. - Gdzie są te zapowiadane ulgi, jakie działania pani podjęła w sprawie młodych przedsiębiorców? – pytała radna.

W tej dyskusji część radnych tłumaczyła, że podwyżka podatku dla przedsiębiorców nie będzie wysoka. - W budżecie firmowym taki podatek nie zajmuje najważniejszego miejsca. Niewspółmiernie wyższe koszty związane są choćby z zatrudnieniem pracowników – mówiła Agnieszka Trafas. Radna Danuta Wilk (Kołobrzescy Razem) podkreślała, że w przypadku np.. właścicieli niewielkich sklepów, wzrost wyniesie około 100 zł rocznie.

W imieniu właścicieli firm, na sesji wystąpił Henryk Carewicz jako prezes Kołobrzeskiego Stowarzyszenia Przedsiębiorców. - My nie wiemy na co są te środki, czy ta podwyżka jest zasadna – mówił polityk PiS-u i ostrzegał, że wzrost podatku może spowodować podniesienie cen usług. - Zapłacimy za to wszyscy – ostrzegał.
Podobnie wypowiadał się Dariusz Zawadzki z Kołobrzeskich Razem, który zapowiedział, że będzie głosował inaczej niż jego klubowi koledzy i podkreślał, że „nie przyłoży ręki do podwyżki tego podatku”.

Nie mniejsze kontrowersje wywołała dyskusja o wzroście opłaty uzdrowiskowej. Niezbyt przekonany wydawał się nawet skarbnik Grzegorz Czekański, który pomysł grupy radnych, tłumaczył jako „troskę o przyszłe wydatki miasta”. Urzędnik podkreślał, że same koszty związane z budową, remontem i prowadzeniem toalet miejskich wzrosły niemal dwukrotnie.
Pomysłodawcy tej podwyżki, czyli radni Nowego Kołobrzegu, wyjaśniali, że uzdrowisko co roku dokłada duże pieniądze na wydatki związane ze zwiększonym ruchem turystycznym. - Policja, szpitale, sprzątanie, bezpłatne toalety. Chcemy, aby do tego dołożyli się również turyści – tłumaczyła Agnieszka Trafas.

Maciej Bejnarowicz z PiS-u, podkreślał natomiast, że jego klub byłby w stanie poprzeć wniosek, gdyby podwyżka opłaty uzdrowiskowej była alternatywą dla wzrostu podatku dla mieszkańców. - Okazuje się jednak, że miasto chce łupić i turystów i kołobrzeżan – stwierdził radny.

Ostatecznie oba projekty uchwał przeszły większością głosów. Opłata uzdrowiskowa wyniesie 4,40 zł dla osoby dorosłej i 2,20 zł dla dziecka do 7 roku życia. 




Komentarze  
+11 #1 keniak 2019-11-06 22:16
[...]one POpaprane [...] i złodzieje
+2 #2 Josef Schley 2019-11-07 22:24
A gdzie teraz mieszka ta pani Agnieszka?
Co ona robi taki szum? Czy ona nie wie nic o fakcie opłacania jej pracowników z kasy państwa, czyli z naszych podatków.To jest hipokryzja.Jej tatuś jest bardziej dyplomatyczny w tych tematach.

ZALOGUJ SIĘ ABY MIEĆ MOŻLIWOŚĆ KOMENTOWANIA