×

Ostrzeżenie

Nie powiodło się załadowanie pliku XML.
Główny Inspektorat Sanitarny otrzymał rekomendacje w sprawie trzykrotnego zmniejszenia liczby osób przebywających na plażach. O piśmie Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego informują już ogólnopolskie media, nasz samorząd nadal nie posiada jednak oficjalnych zaleceń dotyczących korzystania z tych miejsc.

Nadal więc nie wiadomo, jak będzie wyglądał sezon na kołobrzeskich plażach. Według pisma, które trafiło do GIS-u bezpieczne przebywanie w tym miejscu, oznacza konieczność zachowania dystansu społecznego, wynoszącego co najmniej 2 metry. Do tego przynajmniej 6 metrów kwadratowych na jednego turystę. Jeśli goście dopiszą w sezonie, realizacja takich obostrzeń i ich kontrola będą niezwykle trudne. Jak donoszą dziennikarze RMF FM; Państwowy Instytut Higieny rozważa, by na plażach pojawiły się sektory, w których liczba miejsc byłaby ograniczona. Pojawią się również takie ewentualności jak liczenie odpoczywających.

Magistrat nadal czeka jednak na oficjalne wytyczne dotyczące pobytu na kołobrzeskich plażach. - Jeśli będą, na pewno będziemy się do nich stosować – mówi Michał Kujaczyński, rzecznik Urzędu Miasta i zapewnia, że Kołobrzeg jest gotowy na taką ewentualność.
Do tematu wrócimy.
Komentarze  
+2 #1 AnJay 2020-05-29 16:46
Zalecenia, czy też rekomendacje mają to do siebie, że w odróżnieniu od nakazów, czy też poleceń wskazują drogę jaką należy podążać, ale nie są obowiązujące.
Moim zdaniem wystarczy te zalecenia wywiesić przed każdym wejściem na plażę, a egzekwowanie powierzyć służbom państwowym.
-3 #2 Spocony Grubas 2020-05-29 19:12
Ludzie ogarnijcie się. Żadnego zagrożenia nie ma. Ludzie umierali, umierają i będą umierać. Z ziemi wyleźliśmy i do ziemi wrócimy. Wirusy, takie czy inne istnieją cały czas. Tymczasem zakłady pogrzebowe zaczynają czkać. Roboty ni ma. Ludzie w domach pozamykani to i wypadków komunikacyjnych nie ma, niedobór kandydatów do odprawienia na tamten świat. Czemu u Łukaszenki chorych nie ma? A no dlatego, że chłop ma jaja i nie dał się zastraszyć. Pracuję w UK jako kierowca HGV, nie odpuściłem w tym roku ani dnia, poza obowiązkowymi pauzami. Nie noszę żadnych kretyńskich maseczek, ręce myję jak są brudne, chodzę i się śmieję. No ale mieszkam w UK. Pozdrawiam

ZALOGUJ SIĘ ABY MIEĆ MOŻLIWOŚĆ KOMENTOWANIA