×

Ostrzeżenie

Nie powiodło się załadowanie pliku XML.
Co jakiś czas zadajecie nam pytania odnośnie kołobrzeskim placów zabaw. Pytacie dlaczego są zamknięte lub dlaczego zostały ponownie zamknięte. Wyjaśniamy - od wyłączenia ich z użytkowania nie zostały przez miasto otwarte.

Pojawiające się na nich dzieci i brak taśm, była to jedynie samowolka. Jak wyjaśnia nam Michał Kujaczyński z kołobrzeskiego magistratu, place zabaw nie były zamykane ponownie, a jedynie uzupełniane były pozrywane taśmy zabraniające wejścia.

Dlaczego place pozostają zamknięte? Wszystko oczywiście ze względów epidemiologicznych i przez zalecenia Głównego Inspektoratu Sanitarnego. Mówi ono o możliwie częstym dezynfekowaniu miejsc zabaw dla dzieci. Włodarze miasta nie chcą wziąć na siebie odpowiedzialności za niezdezynfekowane place. Jak dalej wyjaśnia nam M. Kujaczyński, koszt jednej dezynfekcji to 350 złotych. Jeśli pomnożyć to działanie przez 3 razy na dobę dla wszystkich 55 miejskich placów, daje to kwotę przeszło 1,7 miliona złotych miesięcznie. Tym samym place pozostaną na razie wyłączone.

ZALOGUJ SIĘ ABY MIEĆ MOŻLIWOŚĆ KOMENTOWANIA