×

Ostrzeżenie

Nie powiodło się załadowanie pliku XML.
Sporo pracy w poniedziałek wieczorem miały służby ratunkowe z Kołobrzegu i okolic. Pierwsze wezwanie dotyczyło łodzi, która poprzez sporą w falę wywróciła się na morzu około 600 metrów od brzegu, na wysokości kołobrzeskiej plaży zachodniej. Dwaj mężczyźni resztką sił trzymali się silnika jednostki. Podjęli ich ratownicy SAR (Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa) , którzy po przekazaniu rozbitków na jednostkę Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego, zajęli sie zabezpieczeniem i dotransportowaniem łodzi do brzegu.

Od razu po dostarczeniu obu mężczyzn na brzeg, WOPR udał się na wysokość plaży w Grzybowie. Tam kłopoty miał kitesurfer . Przed przybyciem ratowników udało mu się dotrzeć do brzegu. Nie był to jednak koniec niesienia pomocy. Od razu ratownicza motorówka popłynęła do Dźwirzyna. Wpłynęła do portu i udała się na jezioro Resko Przymorskie, gdzie wywrócił się kajak.

W kajaku płynęły dwie osoby - ojciec z synem. Starszemu z mężczyzn udało się dotrzeć na brzeg. Około 20-letni mężczyzna był poszukiwany z wody, lądu i powietrza. Na akwenie pływały łodzie strażaków, zarówno zawodowych jak i OSP oraz łódź WOPR. Przeczesywany był także teren wokół jeziora. Użyto do tego również drona. Ostatecznie młodego mężczyznę udało się odnaleźć w okolicy przepompowni, po stronie gminy Trzebiatów. W wodzie spędził około 2 godzin. Był wychłodzony i wycieńczony. Nie odniósł jednak żadnych obrażeń, które zagrażałyby jego życiu. Zajął się nim zespół ratownictwa medycznego.

ZALOGUJ SIĘ ABY MIEĆ MOŻLIWOŚĆ KOMENTOWANIA