×

Ostrzeżenie

Nie powiodło się załadowanie pliku XML.
Z pewnym zdumieniem przeczytaliśmy dzisiaj wpis posła Czesława Hoca z Prawa i Sprawiedliwości, dotyczący naszego portalu. Z dramatycznej wypowiedzi zatytułowanej niedwuznacznie „do czego prowadzi polityczny sponsoring oraz nienawiść” dowiadujemy się że, oprócz powyżej przytoczonej insynuacji, naszym naczelnym autorytetem, idolem i guru jest Janusz Korwin-Mikke. Skąd takie domniemania szanownego posła? Otóż we wczorajszym artykule opisującym wystąpienie polityka w sejmie, zacytowaliśmy, w jednym zdaniu, komentarz dotyczący tegoż wystąpienia, należący właśnie do Korwina-Mikke.

O ile tę uwagę możemy pominąć z uśmiechem pobłażliwości twarzy, to już insynuacje dotyczące „sponsoringu”  nie bardzo. Bo pomijając, że polityk przydaje nam uczucia i emocje, którymi się nie kierujemy (nienawiść), to uderza w struny, w które uderzać nie powinien, jako przedstawiciel partii, która rozdaje (bądź zabiera) stanowiska w regionalnych mediach państwowych czy spółkach skarbu państwa, również tych, które mają swoją siedzibę w Kołobrzegu. Pytanie więc – o czym poseł mówi?

Odpowiadamy; pan poseł mówi o tym, że nie podoba mu się, że zacytowaliśmy w tekście Janusza Korwin-Mikke. Nie podoba mu się, bo jego zdaniem, nie powinniśmy go cytować. Powinniśmy tekst napisać inaczej: tak się przecież robi w publicznej telewizji, czy w publicznym radiu, w którym pan poseł przywykł występować. Tam nie usłyszy tego, czego słyszeć nie chce. Nie zobaczy też tego, czego nie chce widzieć. Na przykład negatywnych komentarzy czytelników i odbiorców.

Panie pośle! Nikt z naszej redakcji nie jest zatrudniony na płatnych stanowiskach należących do Pańskiej, czy innej partii. Nie jesteśmy też członkami zarządów państwowych spółek – a przecież byli dziennikarze z naszego miasta, którzy takie funkcje sprawowali. Czy to nie jest polityczny sponsoring? Prosimy, bez hipokryzji i przede wszystkim w prawdzie, odpowiedzieć sobie na to pytanie.

Dziwi nas również fakt przewrażliwienia na krytykę człowieka, który od lat funkcjonuje w polityce. Właśnie tej krytyki, jako redakcja, doświadczamy bardzo często. I się nie obrażamy, choć potrafimy odpowiedzieć. Ale nie do pomyślenia jest fakt, że ktoś próbuje wywrzeć na nas polityczny nacisk, bo nie podoba mu się zestawienie jego wypowiedzi z tym, czy innym politykiem. Bo, Panie pośle, wszystkie smsy, które wczoraj otrzymali nasi dziennikarze, odbieramy jako próbę politycznego nacisku i recenzowania pracy mediów.

Na końcu, czyli w tak zwanym post scriptum, pozostaje, cytując klasyka, „smutek i żal”. Dlaczego? Bo do Czesława Hoca, jako lekarza i człowieka, mamy duży szacunek. To osoba, która od lat przyjmuje pacjentów, nie czerpiąc z tego praktycznie zysków. To również człowiek, który wspomaga wiele akcji charytatywnych, nie nagłaśniając tego i nie obnosząc się z tym. Znamy wiele osób, którym Hoc zwyczajnie pomógł, szybko, po cichu i skutecznie. Szkoda więc, że tym razem w tym całym działaniu czuć jakąś niedojrzałość. Polityczną.
Komentarze  
+39 #1 Stoned 2020-10-23 05:17
Na szczęście jeszcze nie wszystki media są rządowe. Oglądałem ten wystep w sejmie i myślałem ze po "dziękuje za zmęczone oczy" (poprzednio) już nic głupszego nie może być ..... A jednak znowu się myliłem..
Korwin trafnie to opisał.
+24 #2 mirando 2020-10-23 19:55
Aż się wierzyć nie chce. Człowiek niby wykształcony, lekarz, poseł, a i tak jego umysłem zapanowała służalczość, uległość i posługa wobec wyżej postawionych ( co nie oznacza mądrzejszych) ludzi.
W imię czego Panie Hoc, nawet jak Panu za tych rządów pomnik postawią, to w końcu naród zmądrzeje, i runie to wszystko, a resztkami utwardzą drogę na wysypisko śmieci.

ZALOGUJ SIĘ ABY MIEĆ MOŻLIWOŚĆ KOMENTOWANIA