×

Ostrzeżenie

Nie powiodło się załadowanie pliku XML.
W ramach 23 kolejki Suzuki 1 Ligi Mężczyzn koszykarze Kotwicy podejmowali w hali Milenium obecnie piątą drużynę w tabeli - zespół GKS-u Tychy.

Tyszanie są obecnie jedną z rewelacji tego sezonu, ponieważ przed sezonem stawiano ich w roli drużyny, która będzie raczej walczyć o utrzymanie niż o fazę play-off. "Czarodzieje z Wydm" sobotnie spotkanie rozpoczęli piątką Marcin Dymała, Hubert Kruszczyński, Piotr Robak, Hubert Wyszkowski oraz Michał Sadło.


Pierwszy celny rzut w tym meczu oddał Kruszczyński, który trafił z dystansu. W kolejnych akcjach po stronie tyszan ciężar zdobywania punktów wzięli na siebie Śpica oraz Wrona, który był nie do zatrzymania przez kołobrzeskich podkoszowych. Z biegiem kwarty goście powoli powiększali swoje kilku punktowe prowadzenie. Po celnym rzucie z dystansu Woronieckiego kwarta zakończyła się prowadzeniem drużyny z Tych 21-28.


Drugą kwartę ponownie świetnie rozpoczęli goście, powiększając prowadzenie do 10 punktów. Kotwicy udało się zmniejszyć częściowo straty głównie za sprawą celnej trójki Struskiego oraz Stankowskiego. Niestety tak jak w pierwszej kwarcie w ostatnich minutach goście powiększali swoją przewagą już do ponad 10 punktów. Do przerwy prowadził GKS 40-52.


Po zmianie stron w mecz lepiej weszli kołobrzeżanie minimalnie zmniejszając straty. Jednak po stronie gości nie do zatrzymania był Mąkowski, trafiając 3 rzuty pod rząd odrabiając ponad 10 punktowe prowadzenie. W ostatnich trzech minutach kwarty Kotwicy udało się zbliżyć nawet na 5 punktów. Ostatecznie przedostatnia kwarta zakończyła się prowadzeniem tyszan 64-71.


Początek ostatniej kwarty należał zdecydowanie do kołobrzeżan. W ciągu dwóch minut udało im się doprowadzić do remisu. Na 5 minut przed końcem meczu Kotwica wyszła na prowadzenie po rzucie z dystansu dobrze dysponowanego tego dnia Stankowskiego. Do ostatniej minuty spotkania wynik oscylował w granicy remisu. Jednak w ostatniej minucie Mąkowski trafił 3 z 4 wolnych dające trzypunktowe prowadzenie gościom, a w ostatniej akcji meczu piłkę przechwycił Stryjewski, który efektownym wsadem przypieczętował wygraną zespołu gości. Spotkanie ostatecznie zakończyło się wygraną drużyny z Tych 92-97.


Energa Kotwica Kołobrzeg - GKS Tychy 92:97 (21:28, 19:24, 24:19, 28:26)

Energa Kotwica: Robak 22, Stankowski 22, Kruszczyński 12, Struski 11, Dymała 10, Wątroba 6, Kulon 4, Sadło 3, Wyszkowski 2, Pawlak 0, Maszerowski 0.

GKS: Mąkowski 21, Wrona 18, Śpica 17, Woroniecki 15, Trubacz 11, Karpacz 8, Stryjewski 7, Grochowski 0, Polakowski 0, Kędel 0, Jakacki 0, Ziaja 0.

ZALOGUJ SIĘ ABY MIEĆ MOŻLIWOŚĆ KOMENTOWANIA