×

Ostrzeżenie

Nie powiodło się załadowanie pliku XML.
Zaległe spotkanie pomiędzy Megatourem a Zetbudem nie miało wpływu na awans lub spadek którejkolwiek z drużyn do górnej lub dolnej trójki tabeli, miało więc charakter bardziej prestiżowy lecz nie można wykluczyć, ze będzie miało wpływ na ostateczne rozstawienie drużyn przed fazą play off.
Mimo iż mecz nie miał bezpośredniego wpływu na obecny obraz tabeli spotkanie było niezwykle wyrównane i ciekawe dla oka. Obie ekipy stanęły na wysokości zadania i nie odpuszczały rywalowi. Dość powiedzieć, że losy pojedynku rozstrzygnęły się zaledwie na niespełna 10 sekund do zakończenia regulaminowego czasu meczu, gdy Dawid Neumann rzutem zza łuku ustalił wynik spotkania. Megatour miał jeszcze możliwość przeprowadzenia swojej akcji lecz poczynania graczy tej ekipy nie przyniosły oczekiwanego efektu i jednopunktowe zwycięstwo padło łupem Zetbudu. Tym samym budowlańcy jak do tej pory doznali zaledwie jednej porażki i są poważnym kandydatem do walki o tytuł mistrzowski. Megatour też nie pozostaje na straconej pozycji, gdyż przy pełnej mobilizacji posiada odpowiedni potencjał sportowy, aby rzucić wyzwanie każdemu zespołowi.

MEGATOUR - ZETBUD 72:73 (19:14,15:20,20:22,18:17)

Najlepsi strzelcy:
MEGATOUR: Kobyliski A. 20, Wichniarz Ł. 19 (3), Centkowski P. 11 (1)
ZETBUD: Neumann D. 28 (5), Jasiński P. 21 (3), Gardzielik M. 10 (2)

W spotkaniu Żulickiego z Akropolisem faworyt był znany lecz Akropolis mimo braków kadrowych powoli zaczyna powracać do dyspozycji z początku sezonu. Trzeba przyznać że mimo, iż ostateczny wynik pojedynku jest niewątpliwie potwierdzeniem lepszej gry Żulickiego, to rozmiary wygranej nie odzwierciedlają wydarzeń na parkiecie, gdyż długimi fragmentami na boisku toczyła się wyrównana i interesująca batalia. Bardziej doświadczeni i skuteczniejsi w swoich poczynaniach zawodnicy Żulickiego w odpowiednich momentach potrafili zdobywać kilka punktów pod rząd deprymując tym faktem ambitnie walczących graczy Akropolisu. Mimo iż Sebastian Siedlich dwoił się i troił na parkiecie (zdobywca 35 punktów) to wsparcie punktowe ze strony kolegów z drużyny było zbyt słabe, aby realnie myśleć o  sprawieniu niespodzianki. W ostatniej kwarcie pojedynku Żulicki dominował już na parkiecie odbierając chęć dalszej rywalizacji zmęczonemu przeciwnikowi.

ŻULICKI CENTRUM OGRODNICZE - AKROPOLIS 103:71 (20:21,28:17,23:19,32:14)

Najlepsi strzelcy:
ŻULICKI: Arabas G. 28 (6), Sumiński P. 23 (1), Satro K. 19
AKROPOLIS: Siedlich S. 35 (2), Marszałek P. 12, Chłopecki P. 10

Ostatnie spotkanie dnia przyniosło nieoczekiwane rozwiązanie. To co wydawało się już niemożliwe w tym sezonie stało się faktem, a to za sprawą pierwszego zwycięstwa Starówki w obecnych rozgrywkach. Trzeba zaznaczyć, że ekipa Starówki czekała na takie wydarzenie aż do jedenastego pojedynku rozgrywanego przez tą drużynę w obecnym sezonie. Jak mówi stara prawda nie można przed meczem lekceważyć żadnego rywala, gdyż może skończyć się to porażką. Nie inaczej było i tym razem, gdyż Balticus stawił się na spotkanie w bardzo okrojonym i nie najsilniejszym składzie. Gracze Starówki poczuli, że to może być ten dzień i od początku to pod ich dyktando toczyły się wydarzenia na parkiecie. Mimo, iż w poszczególnych odsłonach pojedynku przewaga Starówki nie była oszałamiająca to jednak skrupulatnie gromadzone punkty ewidentnie frustrowały zawodników Balticusa, którzy z minuty na minutę grali bardziej nerwowo i niedokładnie. Starówka utrzymywała przez całe spotkanie dobrą koncentrację i kontrolowała przebieg meczu. Efekt finalny to zasłużone i długo wyczekiwane zwycięstwo odniesione przez ambitnych graczy Starówki.

BALTICUS - STARÓWKA 51:63 (14:18,16:20,9:7,12:18) - mecz dolnej trójki

Najlepsi strzelcy:
BALTICUS: Włodarczyk D. 25 (3), Żukowski P. 20, Pasikowski P. 5
STARÓWKA: Bąk M. 21, Bukowiński M. 20 (3), Borowicki D. 12 (2)

ZALOGUJ SIĘ ABY MIEĆ MOŻLIWOŚĆ KOMENTOWANIA

 

×
Reklama