×

Ostrzeżenie

Nie powiodło się załadowanie pliku XML.
Zaledwie parę sekund zabrakło aby Kotwica Kołobrzeg wywiozła komplet punktów ze Starogardu Gdańskiego. W sobotę podopieczni Sławomira Suchomskiego dość pechowo zremisowali z miejscowym KP.

Kołobrzeżanie spotkanie rozpoczęli bardzo dobrze i od pierwszych minut zaczęli szturmować na bramkę gospodarzy. Efektem tego był gol już w 21 minucie spotkania. Zdobył go nie kto inny jak Dawid Rytlewski. Snajper Kotwicy dostał prostopadłe podanie i w sytuacji sam na sam strzelił pewnie obok bramkarza KP Starogard.


Po tym golu sytuacja na murawie uspokoiła się, a gra toczyła w spokojnym tempie. Gospodarze najczęściej grali skrzydłami i dogrywali piłkę wzdłuż bramki, ale próby te okazywały się nieskuteczne. Z kolei Kotwica raz na jakiś czas starała się zagrozić bramce rywala. Do przerwy wynikł nie uległ zmianie.


Po zmianie stron na śmielsze ataki zdecydowali się gospodarze. Pewnym potwierdzeniem tej przewagi było uderzenie w poprzeczkę w 56. minucie przez Kacpra Łazaja. Na szczęście w akcjach piłkarzy KP Starogard brakowało wykończenia. Z biegiem czasu do głosu zaczęli dochodzić kołobrzeżanie, którzy raz po raz zaczęli robić groźne wypady pod pole karne przeciwników. Najpierw, po strzale Trojanowskiego z rzutu wolnego, piłka odbiła się od słupka. Niedługo potem sytuacji sam na sam nie wykorzystał Sebastian Deja.

Kiedy wydawało się, że pewne 3 punkty pojadą do Kołobrzegu nastąpił nieoczekiwany zwrot akcji. Praktycznie w ostatniej akcji meczu po dośrodkowaniu wzdłuż bramki Kotwicy znalazł się Filip Sosnowski. Napastnik miejscowych wykorzystał zamieszanie w polu karnym i lekkim strzałem prawą noga doprowadził do remisu. Chwilę później arbiter P. Okunowicz zakończył spotkanie.



ZALOGUJ SIĘ ABY MIEĆ MOŻLIWOŚĆ KOMENTOWANIA

Targi

 

×
Reklama