Najlepsi podczas tych zawodów byli… kibice. Kibice przez duże „K”. Głośne, chóralne przyśpiewki sektora po lewej stronie trybun, przypominały dobre okresy kołobrzeskiej koszykówki. Z parkietu wspomagały grupę dopingujących „smoczki” (dzieciaki objęte programem SMOK, Szkolnego Młodzieżowego Ośrodka Koszykówki utworzonego przy Szkole Podstawowej Nr 4 w Kołobrzegu). A starsi kibice zaczęli już nawet wspominać czasy chwały hali przy ul. Wąskiej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze