Kołobrzeska policja znalazła się w ogniu krytyki po opublikowanym w internecie filmiku jednego ze świadków zdemolowania przez 37-letnią kobietę stacji benzynowej w Rymaniu. W materiale widać jak dwóch funkcjonariuszy bezskutecznie próbuje zatrzymać poruszającą się samochodem sprawczynię czynu, ostatecznie wykorzystując do tego celu broń, przy użyciu której starają się, przy krzykach świadków, przestrzelić opony pojazdu.
Sprawę komentują już nie tylko internauci, ale również działacze partyjni, którzy całemu wydarzeniu chcą nadać polityczny wymiar. O sytuację dwóch młodych policjantów (jeden z nich odbył rok w służbie, drugi dwa lata – dop.red.) zapytaliśmy komendanta kołobrzeskiej policji Dariusza Hoca. - Postępowanie mundurowych zbada wydział kontroli Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie, a także prokuratura, ponieważ jest to sytuacja tzw. wykorzystania broni – informuje Dariusz Hoc, zapewniając, że interwencja będzie również analizowana przez kołobrzeską komendę.
Do czasu uzyskania wyników tego postępowania funkcjonariusze pozostaną na służbie.
Z prośbą o wstrzymanie się z komentarzami dotyczącymi interwencji policji, do czasu zakończenia śledztwa, zwróciła się również, przez dziennikarzy m.in. portalu TVN24 Alicja Śledziona, rzeczniczka prasowa Komendy Wojewódzkiej w Szczecinie. - Apeluję o zaprzestanie takiego szybkiego oceniania zachowania policjantów na podstawie wyrywkowego filmiku, ponieważ może być to krzywdzące dla funkcjonariuszy – mówiła rzeczniczka.
Przypomnijmy; obecnie trwa śledztwo w sprawie motywacji kobiety, która zdemolowała samochodem stację benzynową w Rymaniu. Do wydarzenia doszło w sobotę około północy. Obsługa niewielkiej stacji wezwała wówczas mundurowych do rozgrywającej się tam awantury. Po przyjeździe funkcjonariuszy na miejsce, doszło do scen jak z filmu sensacyjnego. 37-latka z impetem wjechała samochodem w drzwi stacji, następnie wycofała pojazd i kolejny raz uderzyła w pomieszczenie, demolując jego wnętrze. Policja użyła broni.
Wiadomo już, że kobieta nie była pod wpływem alkoholu, pobrano jej próbki do badań na obecność innych substancji psychoaktywnych. 37-latka odpowie przed sądem za zniszczenie mienia, natomiast o tym jakie zostaną jej jeszcze postawione zarzuty zdecydują wyniki prowadzonego śledztwa.
Do tematu wrócimy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze