
Aktywność radnego Artura Dąbkowskiego ostatnio mocno zaskakuje. Działacz odwołany przez radę, w atmosferze niejasnych zarzutów, z funkcji wiceprzewodniczącego Rady Miasta proponował dwóm radnym niezrzeszonym; Renacie Brączyk i Izabeli Zielińskiej, założenie nowego klubu w radzie. Zdaniem działaczek na serio, według Dąbkowskiego - na żarty.
Sprawa wyszła na jaw, dzięki niezawodnemu Krzysztofowi Plewko, który na antenie kołobrzeskiego radia, w swojej audycji „Antykwadrans” zreferował swoją rozmowę, w tym właśnie temacie, z Renatą Brączyk. Zapytaliśmy więc tej radnej, czy propozycja Dąbkowskiego wydała się jej interesująca. - Nie, nie, nie – usłyszeliśmy. Taką odpowiedź, jak podkreśla Renata Brączyk, otrzymał również radny Dąbkowski. - Ja się podpisałam pod wnioskiem o jego odwołanie z prezydium rady, jak miałabym w ogóle być zainteresowana pracą w jednym klubie? - mówi radna.
W podobnym tonie komentuje sprawę Izabela Zielińska, do której, z tą propozycją, były wiceprzewodniczący zadzwonił jako pierwszy. Radna przesłała również oświadczenie, w którym podkreśla „że z jej strony nie ma możliwości nawiązania współpracy klubowej z Arturem Dąbkowskim. Takie stanowisko w tej sprawie przedstawiłam również Arturowi, kiedy złożył mi telefoniczną propozycję założenia wspólnego klubu wraz z radną Renatą Brączyk”.
Postanowiliśmy sprawdzić, skąd pojawiło się, u Artura Dąbkowskiego, przekonanie, że dwie panie, które podczas niedawnej sesji Rady Miasta, wypowiadały się negatywnie na temat zachowania radnego w jego ostatnim miejscu pracy (wszystko opisaliśmy w artykule tutaj) a także podpisały się pod wnioskiem o jego odwołanie, mogłyby przystąpić do wspólnego klubu. - To był żart – wyjaśnił nam radny.
Natomiast w specjalnie przesłanym oświadczeniu radny uściśla, że jego rozmowy z obiema działaczkami samorządowymi były „prywatne” i dotyczyły jedynie „teoretycznych rozważań, bez żadnych konkretów”, a były wiceprzewodniczący „funkcjonuje jako Radny Niezależny i w takiej formule zamierza pracować”. Dąbkowski nie chce również, jak wynika z oświadczenia „wstępować do żadnego klubu”, ponieważ „bardzo dobrze współpracuje mu się z panią prezydent oraz przewodniczącym klubu Kołobrzescy Razem Bogdanem Błaszczykiem”. Nie pytaliśmy „żadnego klubu”, czy jest zainteresowany osobą radnego Dąbkowskiego. Zakładamy, że nie i stąd, być może, żartobliwe rozważania byłego wiceprzewodniczącego na temat własnego miejsca w Radzie Miasta.
Choć dobry humor radnego nie opuszcza, w jego sprawie szykują się kolejne działania i to właśnie ze strony pań radnych. O tym napiszemy wkrótce.

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.aktywność trzeba skierować w stronę poszukiwania pracy a nie polityki, życzę sukcesów Panu radnemu
NIech się ciągnie
aktywność trzeba skierować w stronę poszukiwania pracy a nie polityki, życzę sukcesów Panu radnemu