„Mężczyzna ze zdjęcia dopuścił się kradzieży naszego Bońka. Pomóżcie nam go znaleźć!” - taki alarmujący post ukazał się w czwartek późnym popołudniem na profilu fb Schroniska Reks w Kołobrzegu. Pracownicy azylu prosili mieszkańców o pomoc w lokalizacji człowieka, który późnym popołudniem włamał się na teren obiektu i wypuścił dwa psy.
Według informacji zawartych w poście: około 40-letni mężczyzna dzień wcześniej był już w schronisku. Przyszedł aby, jak wyjaśniał, zaadoptować czworonoga. Jednak z uwagi na fakt, że znajdował się pod wpływem alkoholu, nie został potraktowany poważnie. Pracownicy schroniska rozpoznali go na kamerach w czwartek popołudniu, kiedy odkryli, że z azylu zniknęły dwa psy. „Z monitoringu wynika, że facet ponad godzinę chodził po obiekcie, wypuścił dwa psy. Jeden został odnaleziony wieczorem, drugiego nie ma do tej pory” - pisali pracownicy schroniska. Sympatycznego kundelka o imieniu Boniek szybko, po apelu placówki, zlokalizowali internauci. Okazało się, że sprawca włamania wraz z psem przebywa na działkach przy ul. Basztowej. Mężczyzna, znany okolicznym mieszkańcom alkoholik, od dłuższego czasu pomieszkiwał w tym miejscu. Jak wyjaśniał pracownikom schroniska, porwał psa, bo chciał mieć towarzysza w niedoli. Boniek trafił z powrotem do swojego kojca w schronisku. - Postanowiliśmy nie zgłaszać sprawy na policję, mamy po prostu nadzieję, że taka sytuacja się więcej nie powtórzy – powiedział nam kierownik placówki Arkadiusz Pluciński.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze