Nasza lokalna firma zajmująca się czyszczeniem szamb wpadła na sympatyczny w swojej prostoście pomysł metaforycznego połączenia dwóch na pozór zupełnie różnych działalności. Otóz co ma ze sobą wspólnego wywożenie nieczystości z politycznymi obietnicami? Nie mamy większych wątpliwości, że właściciel przedsiębiorstwa, bardzo wyraźnie zaznaczył na jednym ze swoich specjalnych samochodów, że jedno i drugie jest po prostu g... warte.
Stąd właśnie sugestywny napis na beczkowozie - „Wozimy obietnice polityków”. Jak sami mieliśmy okazję się przekonać, to krótkie hasło wywoływało uśmiechy na twarzach przechodniów. Po prostu wszyscy wiemy o co chodzi. Mamy nadzieję jedynie, że kiedyś przyjdzie czas na to, aby napisać, że hasło się zdezauktalizowało. Na razie jednak nic na to nie wskazuje.

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze