Mężczyzna, którego pies został zaatakowany przed sklepem w Poznaniu, twierdzi, że sprawca pochodzi z Kołobrzegu. Na jego profilu internetowym widnieje wpis o treści „Karol Gazownik” nie pojawił się dzisiaj w pracy i skasował swoje konto na FB. Najprawdopodobniej ukrywa się w swoim rodzinnym Kołobrzegu”. Właściciel czworonoga prosi o pomoc internautów.
Film, na którym widać jak mężczyzna w czapce atakuje gazem przywiązanego do poręczy bezbronnego psa, ma już ponad 1,5 mln wyświetleń [zobacz]. Hiacynt Sowa, właściciel czworonoga, był w tym czasie w sklepie. Wszedł tam, aby zrobić szybkie zakupy. Po wydarzeniu, o sprawie poinformował policję, jednak sam również prowadzi poszukiwania winowajcy. Z jego ustaleń wynika, że mężczyzna pochodzi z Kołobrzegu i właśnie tutaj się ukrywa.
„Dalej nie mam informacji o jego miejscu pobytu czy to stałego czy czasowego, jeśli ktoś ma takie informacje to proszę o kontakt Priv."- pisze właściciel psa.
Czy Wy rozpoznajecie mężczyznę z filmiku?
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze