Reklama

 

 



Czy się stoi, czy się leży... Czyli za co radni dostają swoje (podwyższone) diety?

30/05/2022 14:26

Kuriozum i ewenement – tak decyzję radnego Piotra Rzepki (PiS) o rezygnacji z członkostwa w komisjach Rady Miasta, skomentował podczas, ostatniego posiedzenia tejże rady, przewodniczący Kołobrzeskich Razem Wiesław Parus. Dlaczego? Bo choć radny obowiązku zasiadania w komisjach nie ma, to przecież swoją niemałą dietę powinien – przynajmniej teoretycznie - otrzymywać za pracę. A ta odbywa się głównie na komisjach.

 

Dlaczego na komisjach? Bo właśnie tam działacze zapoznają się z dokumentacją, procedują projekty uchwał, dyskutują, wyjaśniają, wysłuchują opinii urzędników, a czasami zasięgają rady ekspertów. Dopiero tak przygotowany materiał zostaje przedłożony na sesję Rady Miasta, która odbywa się raz w miesiącu. Za tę właśnie pracę i co ogromnie istotne – za podejmowanie ważnych decyzji w sprawach dotyczących miasta czyli m.in. w sprawach utrzymania szkół, zagospodarowania przestrzennego, remontach ulic itd., radni otrzymają wynagrodzenie, czyli tzw. diety.

Reklama

 

A te, małe nie są – od czasu ubiegłorocznych podwyżek, przeciętny niefunkcyjny działacz (czyli taki radny, który nie zasiada w prezydium i nie kieruje komisją) dostaje około 2500 zł na rękę. Czy można więc usprawiedliwiać brak aktywności radnego faktem, że nie musi zasiadać w komisjach? I czy radny, który nie ma czasu na wykonywanie swojej pracy, nie powinien zrezygnować z mandatu? Takie pytania chcieliśmy zadać Piotrowi Rzepce, niestety nie udało się nam z nim, mimo prób, skontaktować.

 

Tyle samo natomiast, co Piotr Rzepka, który pracować w komisjach nie chce, zarabia na przykład Danuta Wilk z Kołobrzeskich Razem, udzielająca się aż w trzech; rewizyjnej, edukacji i miejskiej – mieszkaniowej, która wymaga dużego nakładu zaangażowania. - Mogę tylko skomentować, że nikogo do pracy zmusić się nie da. Takie postępowanie jest dla mnie oburzające – mówi radna. Podobnie sprawę komentuje Łukasz Zięba z Nowego Kołobrzegu, sam zasiadający w czterech komisjach. - Większość radnych pracuje w minimum dwóch, trzech komisjach. Ich wynagrodzenie, podobnie, jak moje, jest dosłownie minimalnie wyższe niż wynagrodzenie Piotra Rzepki. To nie jest sprawiedliwe i nie jest w porządku wobec innych radnych – mówi działacz. 

Reklama

 

Pozostaje pytanie dlaczego Piotr Rzepka zrezygnował z członkostwa w komisjach. Być może dlatego, że pracuje w Szczecinie – nazwisko młodego działacza znaleźliśmy na stronie szczecińskiego oddziału Agencji Mienia Wojskowego. Przypomnijmy, że obecnie posiedzenia komisji odbywają się w trybie stacjonarnym, więc nie wystarczy połączenie online jak dotychczas, trzeba fizycznie na takim posiedzeniu się pojawić.


 

 

Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Stefek - niezalogowany 2022-05-30 15:08:46

    niedaleko pada jabłko od jabłonki ...nic nie robi a kasa leci , WAM to też po znajomościach , jak wszystko u Rzepków , uśmiał by się koń prawo i sprawiedliwość....

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Wandzia - niezalogowany 2022-05-30 15:23:07

    Chłoptaś nie powinien być radnym mieszkając w Szczecinie. Ale czego można się było po nim spodziewać?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Prawy i Sprawiedliwy - niezalogowany 2022-05-30 16:28:16

    A co na to Maciej Bejnarowicz? Nie reaguje, nie zawiesił radnego w prawach członka klubu czyli cicha zgoda. Jak wszystko w PIS, byleby zamieść pod dywan.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

 


Reklama

Wideo e-kg.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości