Kuriozum i ewenement – tak decyzję radnego Piotra Rzepki (PiS) o rezygnacji z członkostwa w komisjach Rady Miasta, skomentował podczas, ostatniego posiedzenia tejże rady, przewodniczący Kołobrzeskich Razem Wiesław Parus. Dlaczego? Bo choć radny obowiązku zasiadania w komisjach nie ma, to przecież swoją niemałą dietę powinien – przynajmniej teoretycznie - otrzymywać za pracę. A ta odbywa się głównie na komisjach.

Dlaczego na komisjach? Bo właśnie tam działacze zapoznają się z dokumentacją, procedują projekty uchwał, dyskutują, wyjaśniają, wysłuchują opinii urzędników, a czasami zasięgają rady ekspertów. Dopiero tak przygotowany materiał zostaje przedłożony na sesję Rady Miasta, która odbywa się raz w miesiącu. Za tę właśnie pracę i co ogromnie istotne – za podejmowanie ważnych decyzji w sprawach dotyczących miasta czyli m.in. w sprawach utrzymania szkół, zagospodarowania przestrzennego, remontach ulic itd., radni otrzymają wynagrodzenie, czyli tzw. diety.
A te, małe nie są – od czasu ubiegłorocznych podwyżek, przeciętny niefunkcyjny działacz (czyli taki radny, który nie zasiada w prezydium i nie kieruje komisją) dostaje około 2500 zł na rękę. Czy można więc usprawiedliwiać brak aktywności radnego faktem, że nie musi zasiadać w komisjach? I czy radny, który nie ma czasu na wykonywanie swojej pracy, nie powinien zrezygnować z mandatu? Takie pytania chcieliśmy zadać Piotrowi Rzepce, niestety nie udało się nam z nim, mimo prób, skontaktować.
Tyle samo natomiast, co Piotr Rzepka, który pracować w komisjach nie chce, zarabia na przykład Danuta Wilk z Kołobrzeskich Razem, udzielająca się aż w trzech; rewizyjnej, edukacji i miejskiej – mieszkaniowej, która wymaga dużego nakładu zaangażowania. - Mogę tylko skomentować, że nikogo do pracy zmusić się nie da. Takie postępowanie jest dla mnie oburzające – mówi radna. Podobnie sprawę komentuje Łukasz Zięba z Nowego Kołobrzegu, sam zasiadający w czterech komisjach. - Większość radnych pracuje w minimum dwóch, trzech komisjach. Ich wynagrodzenie, podobnie, jak moje, jest dosłownie minimalnie wyższe niż wynagrodzenie Piotra Rzepki. To nie jest sprawiedliwe i nie jest w porządku wobec innych radnych – mówi działacz.
Pozostaje pytanie dlaczego Piotr Rzepka zrezygnował z członkostwa w komisjach. Być może dlatego, że pracuje w Szczecinie – nazwisko młodego działacza znaleźliśmy na stronie szczecińskiego oddziału Agencji Mienia Wojskowego. Przypomnijmy, że obecnie posiedzenia komisji odbywają się w trybie stacjonarnym, więc nie wystarczy połączenie online jak dotychczas, trzeba fizycznie na takim posiedzeniu się pojawić.

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.niedaleko pada jabłko od jabłonki ...nic nie robi a kasa leci , WAM to też po znajomościach , jak wszystko u Rzepków , uśmiał by się koń prawo i sprawiedliwość....
Chłoptaś nie powinien być radnym mieszkając w Szczecinie. Ale czego można się było po nim spodziewać?
A co na to Maciej Bejnarowicz? Nie reaguje, nie zawiesił radnego w prawach członka klubu czyli cicha zgoda. Jak wszystko w PIS, byleby zamieść pod dywan.
Parus, Wilk i Zięba wytykają coś Rzepce? Przepraszam, ale państwa wiedza samorządowa i zaangażowanie nie dają podstaw do tak wysokiej diety.
Hehehe. Dobry jest :D Siedzi w Szczecinie, w Kołobrzegu w ogóle nie bywa, ale najważniejsze, że kasa się zgadza. Wałek goni wałek, jak wszystko w tym pislandzie.
odpowiedzialne podejście do tematu czyli interes własny, aby zaistnieć reszta nie ważna , taki to mamy teraz psudo działaczy
a co na to Czesiek co pozuje z czekami?
niedaleko pada jabłko od jabłonki ...nic nie robi a kasa leci , WAM to też po znajomościach , jak wszystko u Rzepków , uśmiał by się koń prawo i sprawiedliwość....
Chłoptaś nie powinien być radnym mieszkając w Szczecinie. Ale czego można się było po nim spodziewać?
A co na to Maciej Bejnarowicz? Nie reaguje, nie zawiesił radnego w prawach członka klubu czyli cicha zgoda. Jak wszystko w PIS, byleby zamieść pod dywan.