
Radny Artur Dąbkowski chce, aby wojewoda zachodniopomorski sprawdził, czy uchwała odwołująca go z prezydium Rady Miasta jest zgodna z przepisami. - Tutaj nie chodzi konkretnie o mnie, ale o to, aby w przyszłości, w podobnych sytuacjach, nie popełniać błędów, jeśli takie były. Stąd mój wniosek do organu nadzorczego – twierdzi były wiceprzewodniczący Rady Miasta.
Dąbkowski chce sprawdzić, czy tajne głosowanie podczas sesji prowadzonej zdalnie było działaniem zgodnym z przepisami. - Przewodniczący odmówił działania w tej sprawie, więc sam chcę to sprawdzić. Za chwilę będą przecież nowe wnioski, choćby w sprawie powołania nowego wiceprzewodniczącego. Chciałbym, aby ta procedura była jasna – mówi radny.
Wojewoda ma 30 dni, aby sprawdzić legalność uchwały.
Przypomnimy; podczas lipcowej sesji Rady Miasta radni miejscy odwołali z funkcji wiceprzewodniczącego Artura Dąbkowskiego. Taki wniosek wpłynął bo biura Rady Miasta kilka tygodni wcześniej. Powodem miały być niesprecyzowane wciąż zarzuty dotyczące pracy radnego w spółce Uzdrowisko S.A.

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Nie no, ale kompromitacja. Zejdź ze sceny.
Nie no, ale kompromitacja. Zejdź ze sceny.