W piątek, 19 września, w Koszalinie policjanci zatrzymali 15-latka, który poruszał się elektryczną hulajnogą z prędkością sięgającą 90 km/h i przewoził koleżankę. Nastolatek zignorował sygnały do zatrzymania i próbował uciec, jednak po krótkim pościgu został schwytany. Sprawa trafi do sądu rodzinnego.
Zdarzenie to odbiło się szerokim echem w całym regionie i stało się impulsem do ponownego zwrócenia uwagi na kwestie bezpieczeństwa związane z użytkowaniem tego środka transportu. Kołobrzeska policja, dołączając się do akcji komendy wojewódzkiej, przypomniała na swoim fanpage o odpowiedzialności związanej z poruszaniem się na hulajnodze elektrycznej. Funkcjonariusze zaapelowali o trzeźwość podczas jazdy, przestrzeganie przepisów, stosowanie kasków ochronnych oraz dostosowanie prędkości do warunków na drodze.
Czy takie działania pomogą? Raczej wątpliwe, bo o tym, że nastolatki jeżdżą coraz szybciej i coraz niebezpieczniej, mówi się już niemal we wszystkich mediach. Coraz więcej jest również wypadków z udziałem osób młodocianych, także w Kołobrzegu. Zaledwie na początku września odnotowano kilkanaście zdarzeń z udziałem osób korzystających z tego środka transportu, z czego trzy zakwalifikowano jako wypadki drogowe. Poszkodowani w tych zdarzeniach wymagali ponad tygodniowego leczenia.
Przypadek z Koszalina jest jednak szczególny, ponieważ nie udokumentowano wcześniej tak zawrotnej prędkości na hulajnodze. Para nastolatków miała ogromne szczęście, że nie doszło do tragedii
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze