W poniedziałek na wielu stacjach paliw w Kołobrzegu można zauważyć wzmożony ruch. Kierowcy częściej niż zwykle ustawiają się przy dystrybutorach, a wielu z nich decyduje się zatankować samochody do pełna. Powodem są obawy przed wzrostem cen paliw, które mogą pojawić się po zakończeniu obowiązywania jednego z elementów rządowego programu osłonowego dla rynku paliw.
Na kołobrzeskich stacjach od rana można było zauważyć większą liczbę klientów, którzy chcieli jeszcze zatankować paliwo przed wejściem w życie nowych zasad. Wielu kierowców przyznaje, że woli zrobić zapas wcześniej niż później płacić więcej za każdy litr benzyny czy oleju napędowego.
Zmiany związane są z zakończeniem obowiązywania części rozwiązań wprowadzonych w ramach rządowej tarczy paliwowej. Dotychczas Polska korzystała z czasowo obniżonych stawek akcyzy, które pozwalały utrzymywać ceny paliw na niższym poziomie. Według szacunków przywoływanych przez media różnica wynosiła nawet około 30 groszy na litrze paliwa. Powrót do wyższych stawek podatkowych będzie oznaczać wzrost kosztów tankowania, choć ostateczny wpływ na ceny zależeć będzie również od sytuacji na światowych rynkach ropy oraz polityki poszczególnych koncernów paliwowych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze