Reklama

 

 



III kolejka NBA

24/11/2015 08:25

W ostatni weekend rozegrano III kolejkę Nadmorskiego Basketu Amatorskiego



BASKET –ZETBUD 53:62 (16:10, 13:18, 15:13, 9:21)

„MECZ WALKI”

BASKET tak jak w poprzednich dwóch kolejkach dobrze rozpoczął mecz z ZETBUDEM, który stawił się w mocno okrojonym składzie. Efektem dobrej koncentracji i motywacji BASKETU była wygrana pierwsza kwarta 16:10. W dalszej części mecz się wyrównał i żadnej z drużyn nie udawało się uzyskać znaczącej przewagi. Do przerwy BASKET zachował jednopunktowe prowadzenie. Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie, a zawodnicy BASKETU powiększyli swoje prowadzenie do trzech punktów na koniec trzeciej kwarty. Decydująca dla losów meczu miała się okazać czwarta kwarta i tak rzeczywiście było. ZETBUD poprawił grę zarówno w obronie jak i ataku wykorzystując błędy rywala, BASKET zatracił skuteczność i zaczął popełniać dużą liczbę fauli. Wszystkie te czynniki sprawiły, że to ZETBUD wygrał zdecydowanie czwartą kwartę 21:9 i przechylił szalę zwycięstwa w całym spotkaniu na swoją korzyść.

Najlepsi strzelcy
BASKET: Picheta P. 17 (1), Bandach A. 9, Wiśniewski B. 9
ZETBUD: Wysocki P. 17 (2), Żołnierczuk P. 17, Wasilewski P. 13 (2)


STARLET – AKROPOLIS 74:47 (17:8, 24:7, 22:13, 11:19)

„MECZ KOLEJKI. ALE CZY NA PEWNO?”

Spotkanie, które można było określić mianem kolejki, rozczarowało. Drużyny stawiły się na mecz w szerokich składach i można było przypuszczać, że będzie to zacięty bój. Nic jednak bardziej mylnego, gdyż STARLET od początku dyktował warunki na parkiecie i budował swoją przewagę. Szczególnie dominację aktualnego Mistrza NBA dało się odczuć w drugiej kwarcie wygranej przez STARLET 24:7. Spotkanie można nazwać meczem bez historii gdzie od pierwszych minut znany był zwycięzca, AKROPOLIS doszedł do głosu tylko w czwartej kwarcie wygranej 19:11. Lecz było to w dużej mierze skutkiem rozluźnienia w szeregach pewnego wygranej STARLETU, niż nadzwyczajnej gry AKROPOLISU. Na postawę AKROPOLIS niewątpliwie wpływ miała kontuzja Radosława Radomskiego, z przed dwóch tygodni, który odczuwa jeszcze jej skutki i nie mógł wymiernie wesprzeć swojej drużyny, w meczu z tak mocnym rywalem, jak STARLET.

Najlepsi strzelcy:
STARLET: Sumiński P. 18 (1), Sygnowski B. 16 (2), Szafran R. 14
AKROPOLIS: Chłopecki P. 16, Kałuża M. 13 (3), Ziemkiewicz P. 12 (2)


MEGATOUR – BALTICUS 70:47 (23:13; 17:6; 14:18; 16:10)


„FAWORYT SPOKOJNIE WYGRYWA”

Spotkanie zgodnie z planem MEGATURU przebiegało pod dyktando faworyta i można powiedzieć, że mecz z typ „RUN AND GUN”, choć wynik końcowy nie jest oszałamiająco wysoki. Obie drużyny od początku spotkania nastawiły się bardziej na zadania ofensywne i przykładały zdecydowanie mniej zaangażowania w obronie, choć MEGATOUR w każdej kwarcie kilka razy mocniej nacisnął w obronie. Mecz toczył się w dość luźniej atmosferze, a zawodnicy płynnie przemieszczali się raz to pod jeden raz pod drugi kosz, przy nieco wyższej skuteczności wynik mógł byś wyższy. W drużynie BALTICUSA swój powrót do gry zaznaczył Adrian Małetko trafiając 5 razy za trzy punkty, w tym dwa trafienia wykonał równo z syreną kończącą drugą i trzecia kwartę.


Najlepsi strzelcy:
MEGATOUR: Satro K. 18, Mleczko O. 15 (2), Kobyliński A. 12
BALTICUS: Małetko A. 17 (5), Pasikowski P. 8, Małetko P. 8 (2)



Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

 


Reklama

Wideo e-kg.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości