Do magistratu wpłynęło pismo od firmy, która zaoferowała swoją pomoc w ratowaniu mozaiki Olgierda Szerląga. Nieznane są jeszcze koszty przedsięwzięcia, ale to światełko nadziei dla tych, którzy walczą o ratowanie dzieła tego kołobrzeskiego artysty-plastyka.
O mozaice z lat 60-tych zrobiło się głośno, kiedy okazało się, że nowy właściciel „Domu Rybaka" chce wyburzyć obiekt, a na jego miejscu postawić hotel. Wówczas na Facebooku zawiązała się grupa kołobrzeżan, której celem jest ratowanie dzieła. Pytanie o przyszłość mozaiki trafiła do magistratu również dzięki interpelacji radnego Dariusza Zawadzkiego. Ostatecznie zdjęcia i pomiary dzieła trafiły do Instytutu Dziedzictwa Narodowego, który ma ocenić jego wartość artystyczną.
Obecny właściciel dawnego ośrodka wczasowego zadeklarował, że pozwoli na przeniesie mozaiki w inne miejsce. Pojawił się jednak techniczny problem. - To jest bardzo skomplikowane przedsięwzięcie, dotychczas wydawało się nam to wręcz niemożliwe – mówi w rozmowie z naszym portalem Michał Kujaczyński, rzecznik Urzędu Miasta – Jednak w ostatnich dniach zgłosiła się do nas firma, która zapewnia, że podejmie się takiego wyzwania.
Spotkanie z firmą, a także przedstawicielami Akademii Sztuk Pięknych w tej sprawie, ma odbyć się w przyszłym tygodniu. Wówczas powinny być znane choćby przybliżone koszty przeniesienia mozaiki. Z pewnością nie będą one jednak niskie. To właśnie m.in. z powodu wysokich kosztów i skali trudności takie dzieła ratuje się rzadko. Kilka lat temu udało się to w Gdańsku, gdzie zdemontowano z powodzeniem mozaikę malarki Anny Fiszer. Koszt przedsięwzięcia wyniósł pół miliona złotych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze