Reklama

 

 



Miało śmierdzieć mniej. Kolejne bioodpady mają zniknąć i jest plan z 5 mln


Blisko 1800 ton kołobrzeskich bioodpadów zamiast do Korzyścienka trafiło w tym roku do Sianowa. Miało to przynieść wyraźną poprawę, tymczasem w zachodniej części miasta, a zwłaszcza w Radzikowie, nic się nie zmieniło – regularnie odczuwalny jest nieprzyjemny odór. Dlaczego? Choć Kołobrzeg wywozi już całą swoją frakcję bio, miejska spółka wciąż przyjmuje takie odpady z pięciu sąsiednich gmin. Teraz miasto chce przekonać wójtów, aby również korzystali z instalacji pod Koszalinem. Zieleń Miejska planuje także nowe inwestycje za około 5 mln zł.


Przypomnijmy; przeniesienie kołobrzeskiej frakcji bio do Sianowa miało ograniczyć uciążliwości zapachowe, na które od dawna skarżą się mieszkańcy tej części miasta. Ilość bioodpadów trafiających do Korzyścienka rzeczywiście od stycznia tego roku znacząco się zmniejszyła, ale problem nie zniknął. Charakterystyczny odór nadal jest wyczuwalny, zwłaszcza przy wilgotnej i wietrznej pogodzie. Dlaczego? W Korzyścienku nadal są zagospodarowywane odpady z sąsiednich gmin, ponieważ miejska spółka ma z nimi zawarte wcześniej umowy. Do końca tego roku obowiązują umowy dotyczące przyjmowania bioodpadów z gmin: Kołobrzeg, Ustronie Morskie, Dygowo i Siemyśl. Dłuższa umowa łączy spółkę z gminą Gościno; obowiązuje ona do końca 2027 roku. Czy to oznacza, że jesteśmy skazani na smród w zachodniej części miasta? Michał Kujaczyński, rzecznik prasowy Urzędu Miasta, poinformował nas, że miasto rozpoczęło rozmowy z władzami sąsiednich miejscowości. - Pani prezydent rozmawia z wójtami, aby biodpady z gmin, także były kierowane do Sianowa. Chodzi o to, aby jak najbardziej zmniejszyć tę ilość, która trafia do naszej kompostowni – mówi urzędnik.

Równolegle spółka Zieleń Miejska planuje inwestycje, które mają ograniczyć wydostawanie się nieprzyjemnych zapachów z terenu zakładu. Największym problemem pozostaje brak hermetycznej hali, w której odpady mogłyby być przetwarzane bez tak dużej uciążliwości dla otoczenia. Jej budowa dotychczas nie była możliwa ze względu na zapisy miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Teraz, kiedy Korzyścienko weszło w granice administracyjne miasta, możliwość rozwoju instalacji ma zostać uwzględniona w przygotowywanym planie ogólnym miasta. Na tej podstawie będzie można opracować odpowiedni plan miejscowy, a następnie rozpocząć projektowanie i budowę hali. Niezależnie od tej inwestycji spółka przygotowała program prac na lata 2027–2029 o wartości około 5 mln zł. Obejmuje on między innymi zmianę konstrukcji istniejących namiotów, montaż biofiltra oraz ustawienie kolejnych, mniejszych i lepiej osłoniętych obiektów. Wszystkie te działania mają ograniczyć rozprzestrzenianie się zapachów. Na wszystkie jednak trzeba czekać. Czy przyniosą efekt?

Reklama

Do tematu wrócimy.

Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 29/09/2026 11:53
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

 


Reklama

Wideo e-kg.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości