Do niespotykanego zdarzenia doszło w niedzielę wieczorem. Kołobrzeska policja została poinformowana o motocykliście, który jeździ alejkami kołobrzeskiego cmentarza.
Po przybyciu na miejsce radiowozu okazało się, że zgłaszający zatrzymał młodego motocyklistę. 17-latek wybrał się hondą na przejażdżkę alejkami. Ta okazała się chyba jedną z kosztowniejszych w jego życiu.
Łącznie przyszło mu zapłacić 1200 złotych kary - 500 złotych za jazdę bez uprawnień, 200 złotych za jazdę motocyklem niedopuszczonym do ruchu oraz kolejne 500 złotych za niestosowanie się do zakazu ruchu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Idiota, kretyn, brak słów na gówniaka... Ta młodzież to coraz bardziej popier"**ona w dzisiejszych czasach
Ojejku
Nie mieliście nigdy 17 lat? Świat należy do młodzieży. Nie pękaj młody, jakoś to będzie.
dawać gnoja na pręgierz i batorzyć kijem z kolcami.
Skoro motocykl nie dopuszczony do ruchu, to gdzie miał chłopak jeździć? Proponuję zrzutkę na te chore mandaty.
Proponuję zrzutkę na fundację leczącą psychiatrycznie takich debili jak ty !
Idiota, kretyn, brak słów na gówniaka... Ta młodzież to coraz bardziej popier"**ona w dzisiejszych czasach
Ojejku
Nie mieliście nigdy 17 lat? Świat należy do młodzieży. Nie pękaj młody, jakoś to będzie.