Reklama

 

 



Kołobrzeżanie na Mistrzostwach Świata

17/06/2017 21:42

– Jesteśmy uniwersalni, trudno nas odczytać, dobrze się znamy, a w Kutnie, gdzie graliśmy razem, nauczono nas walki o wygraną do końca – mówią reprezentanci Polski 3×3.



W sobotę w Nantes rozpoczęła się czwarta edycja mistrzostwa świata, Biało-Czerwoni wystąpią w nich po raz trzeci – dwa lata temu w Rosji odpadli w ćwierćfinale po porażce 17:21 z gospodarzami, rok temu zajęli ostatnie, 20. miejsce.

Teraz, we Francji, reprezentować Polaków będzie kołobrzeska drużyna Cieniasów. Koszykarze z miasta nad Parsętą w maju wygrali Narodowy Turniej Selekcyjny w Łodzi. Choć z jedną zmianą w składzie, bo powołanego do kadry B Dariusza Wykę zastąpił Arkadiusz Kobus. Poza tym składzie są Szymon Rduch, Przemysław Rduch i Dawid Bręk.

W weekend zespół pod szyldem Cieniasy rywalizował w turnieju w Odense, tzw. challengerze i eliminacji do turnieju World Tour w Pradze. Poszło im bardzo dobrze – z grupy wyszli na drugim miejscu, ale potem pokonali serbski Zemun (17:16) oraz francuskie Monaco (21:18) i dopiero w finale ulegli drużynie Vitez z Bośni i Hercegowiny – 18:20 po rzucie w ostatniej sekundzie.

Cieniasy wywalczyły awans do Pragi, ale teraz czekają ich mistrzostwa świata – turniej rozpoczyna się 17 czerwca, Polacy pierwsze mecze rozegrają w niedzielę. Ich rywalami będą kolejno Ukraina, Katar, Estonia i Sri Lanka. Do ćwierćfinału awansują po dwie najlepsze zespoły z grupy.

I to jest oczywiście cel minimum. – Skoro w Odense poszło nam dobrze, to chcemy pójść za ciosem. 3×3 to nieprzewidywalna koszykówka, mecze są krótkie, ale bardzo chcemy coś zdobyć – mówi Dawid Bręk.

– Ten turniej w Odense był bardzo przydatny. Arka Kobusa znamy, ale w 3×3 z nim nie graliśmy, więc trochę się przetarliśmy. W obronie było dobrze od początku, ale pierwsze mecze mieliśmy słabsze w ataku. Jednak dogrywaliśmy się, zdobywaliśmy coraz więcej punktów. Spotkaliśmy się też z europejskim sędziowaniem, brudną grą. W Europie pozwala się na więcej – ocenia Bręk.

Dikembe z Kataru

Co będzie siłą Polaków? – Jesteśmy uniwersalni. Mamy trzech graczy, którzy dobrze rzucają z dystansu oraz wielkiego Przemka Rducha pod koszem, który może robić różnicę – mówi Bręk. – Arek i Szymon mogą grać pick and rolle, więc mamy opcję ustawienia wysokiego z nimi i Przemkiem lub niższego ze mną.

Bręk, Kobus i Szymon Rduch grali ze sobą w Polfarmeksie Kutno w I lidze, co też będzie atutem reprezentacji. – Rozumiemy się, walczymy, nie szukamy usprawiedliwień. W Odense przegrywaliśmy w niektórych meczach 4-5 punktami, a udawało nam się wygrywać – mówi Kobus.

– Gramy zespołowo, inaczej niż R8 Kraków, gdzie jest Michael Hicks i gracze od zadań specjalnych. Nas trudniej zeskautować – dodaje najmłodszy stażem zawodników Cieniasów.

Jak wygląda skauting rywali? – Dobrze, bo mamy Szymona i Przemka, którzy grali w wielu turniejach i znają przeciwników – podpowiadają, że ten dobrze rzuca, ten mija w lewo itp. Wydawałoby się, że Katar i Sri Lanka są mniej znane, ale wiemy, że ten pierwszy zespół ma gościa, który gra jak Dikembe Mutombo.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

 


Reklama

Wideo e-kg.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości