Z czym kojarzy się pojazd pomocy drogowej? Z awarią, wypadkiem i holowaniem auta – jak najbardziej, mniej zaś z... ratowaniem zwierząt. A właśnie w taką akcję zupełnie bezinteresownie zaangażował się właściciel firmy Tran-Hol Adam Molis.
Historia rozegrała się przy ul. Solnej w Kołobrzegu. Dwie kobiety, które chciały odjechać samochodem, usłyszały ciche miauczenie dochodzące spod maski audi. Zadzwoniły na straż miejską informując funkcjonariuszy, że wewnątrz samochodu znajduje się kotek, którego nie potrafią wyciągnąć. Do pań podjechał patrol Straży Miejskiej. W akcji „ratunkowej” zgodził się wziąć udział także właściciel firmy Trans-Hol.
Operacja wydobycia zwierzęcia nie była łatwa. Kot ogrzewający się na ciepłym silniku ani myślał wychodzić na wietrzną i zimną aurę. Aby go wypłoszyć, trzeba było podnieść auto. W rezultacie pomogło doświadczenie, użyty sprzęt i zwyczajna chęć pomocy. Zwierzaka udało się bezpiecznie wydostać na zewnątrz.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze