To spora niespodzianka jaka swoim kibicom sprawili "Czarodzieje z Wydm". W sobotę Kotwica pokonała w Tarnobrzegu Siarkę 86:75.
W mecz, Kotwica „wchodzi” trafionym wolnym Łukasza Bodycha. Gospodarze jednak nie odpuszczają i w piątej minucie jest 9:9. Końcówka pierwszej odsłony należy jednak do kołobrzeżan i po syrenie, na tablicy wyświetla się korzystny dla nich wynik. W drugiej kwarcie szczęście nadal uśmiecha się do Kotwicy, bo pierwsze punkty Siarka zdobywa dopiero w piątej minucie, kiedy przewaga osiągnęła już trzynaście oczek. Do końca tej części pełna kontrola gry i wyniku, który przy zejściu na przerwę wynosił już 16 punktów.
Kolejna kwarta, to dalszy popis zespołowej pracy Kotwic, która ostatecznie doprowadza do trzydziestopunktowej różnicy wyniku. 34:64 w siódmej minucie, mogło wskazywać na rozstrzygnięcie wyniku meczu. Nic jednak bardziej mylnego. Kołobrzeżanie uspokojeni własną skutecznością, chyba trochę zlekceważyli przeciwników, a ci w połowie kwarty, „doszli” ich na jedenaście punktów (63:74). Na szczęście Kotwica wzięła się ponownie do roboty i podniosła przewagę, by znowu w końcu meczu dać sobie rzucić kilka „oczek”.
Po tym meczu Energa Kotwica plasuje się na 12 miejscu, jednak przy równej z Siarką ilości punktów, wyprzedzi ją w końcowej tabeli, mając korzystny bilans gier w dwumeczu.
Komentarze