W piątkowe popołudnie na Bulwarze im. Marynarzy Okrętów Pogranicza widać było dwa wozy strażackie, a na Parsęcie łódź motorową.
Alarmowaliście nas, że w rzece mogło dojść do jakiejś tragedii. Powód był bardziej prozaiczny. Wodą płynął konar drzewa. Został zauważony przez przechodnia ponieważ zaczepił się podstawę fontanny działającej latem na rzece. Na miejsce przyjechał zastęp strażaków zawodowych, strażacy z POSP „Tryton” i łódź motorowy. Sternik popchnął konar, który ściągnięto do brzegu.
Do jego wyciągnięcia Wydział Zarządzania Kryzysowego zatrudnił dźwig samochodowy. Obeszło się bez jakichkolwiek strat, a gdyby nie pozostawiona podstawa fontanny, podobnie jak inne gałęzie i ta by sobie spokojnie spłynęła pozostając niezauważoną.
Komentarze