
Zaległości czynszowe w lokalach komunalnych wciąż są bardzo wysokie. Jak obliczył kołobrzeski magistrat, liczba dłużników wynosi obecnie około 600 osób, a cały dług wobec KTBS to kwota ponad 7 mln zł (wraz z odsetkami i kosztami komorniczymi - dop.red.). Sześć lokali zadłużonych jest na ponad 100 tys.zł, a 20 rodzin musi zwrócić dług wynoszący powyżej 50 tys.zł. Jak informuje Michał Kujaczynski, rzecznik Urzędu Miasta, wśród dłużników jest wiele rodzin, których zobowiązania nie są wysokie i wynoszą kilkukrotność czynszu. Część długu wobec miasta pochodzi także od osób, które zostały już eksmitowane z miejskich nieruchomości.
Z informacji przekazanych przez magistrat wynika również, że duża część zadłużonych nie chce zmieniać swojej sytuacji. Od prawie dwóch lat miasto proponuje możliwość odpracowania zaległości czynszowych. W ubiegłym roku jednak z takiego rozwiązania skorzystało zaledwie 14 osób.
Tymczasem właśnie od 1 lutego wzrosły stawki czynszów. Ostatnie ustalenia wysokości opłat za lokale pochodzą z 2016 roku, stąd decyzja miasta o podwyżce.
Nowa stawka czynszu za lokale komunalne wynosi obecnie 9.25 za metr kwadratowy, do stycznia tego roku była to kwota 7.15 zł za metr kwadratowy.

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Są osoby samotne których dzieci mają już swoje mieszkania. A te osoby utrzymują (płacą) za komunalne 100 -120 metrowe mieszkania. Nie stać ich na leki, opłaty ale z przyzwyczajenia dalej mieszkają w ogromnych mieszkaniach. Zamiast zamienić 4 pokoje na 2 pokojowe mieszkanie, czynsz wtedy mniejszy o połowę, mniej remontów, sprzątania... Ale te osoby starają się płacić. A są też lenie którym się nie chce pracować , nie płacą bo całe lata ich nikt nie wysiedla z mieszkań np. na baraki i myślą że tak całe życie będzie. Nawet jak mają możliwość dług odpracować to tego nie robią, więc powinni iść do schronisk, przytułków , baraków...
zadłużenia nie powstały w ostatnim roku , one latami narastały pod okiem administrujących , sześć lokali na 100 tys szybko licząc 6 rodzin od ok 3 lat nie płaci , gratulacje !!! dla instytucji, które do tego dopuściły
Mieszkam w komunalnym mieszkaniu dostałam prawie 100 % podwyzki czynszu, Powód to nie tylko śmieci ,a podniesienie standardu lokalu przebudowa na własny koszt ogrzewania w prawie stu-letnim budynku z pieców na etażowe ogrzewanie gazowe (musiałam wziążć na to kredyt) Zeby było chyba śmieszniej instalacja była przebudowana 25 lat temu do tej pory kupilam i wymieniłam na własny koszt 2 piece grzewcze bez dopłat miasta) dlatego w tym roku miasto stwierdzilo ze mi dowala punktacje za ogrzewanie ,które sama zrobiłam...wiec na 40 metrach mam 500 zł bez ogrzewania oczywiście bo to płacę do gazowni poki co w okresie grzewczym 400 zł miesiecznie (czekam teraz na rachunki po nowych cenach gazu) 900 zł w 100-letniej ruinie i nie stac mnie już na wziecie kredytu na najpilniejsze remonty
A ja mieszkam w 111 letniej pięknej kamienicy. Ale żeby tak pięknie wyglądała , miała nowy dach, elewację, klatkę schodową, nową elektrykę, centralne miejskie ogrzewanie , ciepłą wodę z miasta (usunęliśmy junkersy) -właściciele mieszkań i miasto właściciel mieszkań komunalnych musieliśmy wziąć bardzo duży kredyt i spłacać go przez 15 lat. Więc nie narzekaj. Inni też muszą płacić i podwyżki prądu, gazu które są nie zależne od czynszu.
Kto? odpowiada za taki stan w komunalnych mieszkaniach, gdzie egzekucja należności, sponsoring robiony kosztem podatników
Żeby można było wyrzucać dłużników na bruk a nie litować się nad nimi bo prawo zabrania i sądy przydzielają lokale za za które i tak nie płacą.
Poza tym od wypowiedzenia umowy i wezwania do dobrowolnego zdania lokalu to już jest 4 miesiące zadłużenia, skierowanie sprawy do sądu i wyrok o eksmisje z lokalu 1,5 roku. Realizacja wyroku niemożliwa bo CoVid.
Są osoby samotne których dzieci mają już swoje mieszkania. A te osoby utrzymują (płacą) za komunalne 100 -120 metrowe mieszkania. Nie stać ich na leki, opłaty ale z przyzwyczajenia dalej mieszkają w ogromnych mieszkaniach. Zamiast zamienić 4 pokoje na 2 pokojowe mieszkanie, czynsz wtedy mniejszy o połowę, mniej remontów, sprzątania... Ale te osoby starają się płacić. A są też lenie którym się nie chce pracować , nie płacą bo całe lata ich nikt nie wysiedla z mieszkań np. na baraki i myślą że tak całe życie będzie. Nawet jak mają możliwość dług odpracować to tego nie robią, więc powinni iść do schronisk, przytułków , baraków...
Zapłaćmy za nich.
zadłużenia nie powstały w ostatnim roku , one latami narastały pod okiem administrujących , sześć lokali na 100 tys szybko licząc 6 rodzin od ok 3 lat nie płaci , gratulacje !!! dla instytucji, które do tego dopuściły