Kołobrzeg nie kojarzył się do tej pory z Matcha. Wybrzeże to przecież kawa z pianką, lody i gofry, prawda? A jednak. W ostatnim sezonie matcha - sproszkowana zielona herbata z Japonii – stała się jednym z hitów w dobrych kawiarniach. Dlaczego akurat tu i teraz? Postanowiłem się temu przyjrzeć z bliska.
Matcha w Kołobrzegu to już zjawisko. Wszystko zaczęło się od Tiktoka i Instagrama, trochę od zdrowych trendów. Piękne zdjęcia zielonych latte w mediach społecznościowych podbiły serca młodych ludzi. Właściciele lokali szybko zareagowali i wprowadzili matchę do menu. Bo kto nie chciałby spróbować czegoś innego niż tradycyjna kawa? Do tego dochodzi fakt, że matcha smakuje inaczej, daje energię bez „zjazdu” i ma mnóstwo właściwości pro zdrowotnych. Nic dziwnego, że kołobrzeżanie i odwiedzający zaczęli dopytywać o nią przy barze, więc w krótkim czasie stała się popularna.

Dla niewtajemniczonych: matcha to sproszkowana zielona herbata, wywodząca się z Japonii. Powstaje w wyniku specjalnego procesu uprawy i mielenia liści. Rośliny są cieniowane przez 3-4 tygodnie, co zwiększa w nich ilość aminokwasów, chlorofilu i kofeiny. W przeciwieństwie do zwykłej zielonej herbaty, pijemy nie tylko napar, ale cały liść w postaci drobnego proszku. Dlatego matcha dostarcza pełną gamę składników odżywczych.
Samo przygotowanie też jest wyjątkowe. Do miski wsypuje się 2 g proszku, zalewa wodą (70–80 °C) i energicznie miesza bambusową trzepaczką (chasen). Można dodać mleko i zrobić matcha latte, ale klasyczna wersja jest bez mleka. W kulturze japońskiej napój ten towarzyszył buddyjskim mnichom i samurajom – pomagał im w medytacji i przygotowaniu do walki.

Większość z nas zaczyna przygodę z matchą od wersji latte. To połączenie sproszkowanej herbaty z mlekiem, które łagodzi intensywny roślinny smak i daje aksamitną teksturę. W Kołobrzegu znajdziecie też coraz więcej wariacji: ice matcha z kostkami lodu, strawberry matcha z musem truskawkowym albo mango matcha z dodatkiem mango. Popularne są także wersje z roślinnymi napojami, np. grochowym albo z wodą kokosową. Ciekawie wygląda i smakuje orange matcha na bazie soku z pomarańczy. Dzięki temu każdy może znaleźć coś dla siebie - od klasyki po słodkie deserowe połączenia. Smak matchy dobrze łączy się z owocami, bo herbata ma lekko słodkawą nutę umami i intensywnie zieloną barwę.

Kołobrzeg zaskoczy was liczbą miejsc serwujących ten zielony napój. Oto kilka adresów, które warto odwiedzić:
Neo Bistro Mariacka – lokal przy katedrze, znany z wysokiej jakości kawy i ręcznie robionych lemoniad. Właściciel podkreśla, że praktycznie wszystko robione jest na miejscu, od kawy po herbaty i lemoniady. Matcha pojawiła się w menu obok drinków i autorskich koktajli. Warto usiąść na chwilę i spróbować ich wersji matcha latte z kremową pianką.
Colbergcoffee Palarnia Kawy – palarnia i kawiarnia przy ul. Dubois 21A serwuje matchę klasy premium. Na stronie sklepu znajdziecie szczegółowe instrukcje parzenia i informacje o właściwościach napoju. Colbergcoffee oferuje zarówno matchę tradycyjną, jak i ceremonialną. Przygotują ją dla was z taką starannością, jak ich znaną kawę. Zdecydowanie tu znajdziecie największy wybór napojów z Matcha.
DADDER’S FOOD (Mazowiecka 4c) – bistro, w którym oprócz lunchu zamówicie także matchę z dodatkiem świeżo wyciskanych soków. Jeśli szukacie czegoś orzeźwiającego na upalny dzień, to tu warto zajrzeć.
Coffee Cart przy amfiteatrze – mobilna kawiarnia na rowerze, która latem parkuje przy amfiteatrze. Poza kawą i lemoniadą ma w ofercie matcha latte i mrożone napoje na bazie matchy. Idealne miejsce na szybki zastrzyk energii przed koncertem.
Co łączy te miejsca? Matcha pochodzi od lokalnego dystrybutora - Colbergcoffee.pl - więc macie pewność, że pijecie dobrą, japońską matche

Powód pierwszy: energia. Matcha zawiera niewiele mniej kofeiny niż filiżanka kawy, ale łączy ją z L-teaniną – aminokwasem, który sprawia, że pobudzenie jest dłuższe i bardziej zrównoważone. Dzięki temu nie odczujecie nagłego „zjazdu” energetycznego, a stan czujności utrzymuje się 3–5 godzin. L-teanina i kofeina wspólnie poprawiają koncentrację i nastrój, więc matcha to dobry towarzysz pracy albo nauki.
Powód drugi: antyoksydanty. Matcha jest bogata w katechiny, zwłaszcza EGCG, które wspierają układ odpornościowy i pomagają zwalczać wolne rodniki. Zawiera też chlorofil, który działa oczyszczająco i jest wynikiem długiego cieniowania liści.
Powód trzeci: zdrowie i sylwetka. Dzięki wysokiej zawartości przeciwutleniaczy i l-teaniny matcha może przyspieszać metabolizm i wspierać spalanie tłuszczu – badanie z 2018 roku potwierdziło, że po wypiciu matchy utlenianie tłuszczu podczas wysiłku jest wyższe. Filiżanka matchy bez mleka i cukru ma zaledwie około 5 kcal, więc to świetna alternatywa dla kalorycznych napojów energetycznych.
No i w sumie tyle… Choć matcha ma długą tradycję, w Kołobrzegu dopiero zaczyna robić karierę. Zielona herbata w proszku stała się częścią nowoczesnej kultury kawiarnianej. Jeśli jeszcze nie próbowaliście, warto dać jej szansę – może się okazać, że kolejny poranek nad morzem zaczniecie nie od espresso, ale od kremowej, zielonej matchy. Ja już swoje ulubione miejsce mam, a Wy?



Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze