We wtorkowe przedpołudnie kołobrzescy pracownicy poczty wezwali na pomoc straż pożarną. Chodziło o niezidentyfikowaną substancję, której zapach męczył pracowników poczty głównej oraz jej klientów. Nie było wiadomo czy substancja oprócz nieprzyjemnej woni niosła za sobą jakieś niebezpieczeństwo.
Na miejscu po chwili pojawili się strażacy. Niezbędny okazał się również strażacki podnośnik. Źródło zapachu wskazywano na remontowanym dachu budynku. Strażacy z góry ocenili potencjalne niebezpieczeństwo oraz specjalnymi miernikami usiłowali wykryć substancje niebezpieczne. Okazało się, że niebezpieczeństwa nie było. Wszystkie materiały używane przy remoncie były ogólnodostępnymi materiałami budowlanymi, posiadającymi odpowiednie atesty. Pracownikom poczty polecono zaś, jedyne co można było w tej sytuacji zrobić - zamknięcie okien.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze