Zakończył się trwający wiele miesięcy proces aktualizowania opłat za użytkowanie wieczyste dla 140 nieruchomości. Po wewnętrznej kontroli, która wykazała, że większość nieruchomości objętych 3 % opłatą nie było aktualizowanych przez urzędników od ponad 15 lat, miasto zdecydowało o hurtowym wykonaniu operatów szacunkowych. Wynika z nich, że do miejskiej kasy mogłoby wpłynąć z tego tytułu nawet kilka milionów więcej niż dotychczas.
Jest to jednak teoria, ponieważ w praktyce dzierżawcy mają prawo, z którego już korzystają, odwoływać się w tej sprawie do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. W rezultacie więc opłata z każdej dzierżawy jest na razie jedną wielką niewiadomą. O tym więc jaka kwota ostatecznie trafi do budżetu przekonamy się po decyzjach w SKO. - Również po decyzjach sądu w zapowiadanych przez użytkowników wieczystych postępowaniach sądowych. A te potrafią toczyć się latami – mówi Michał Kujaczyński, rzecznik Urzędu Miasta.
Czy już wiadomo, ile do tej pory miasto traciło finansowo na wieloletnich, sięgających głównie poprzednich kadencji, zaniedbaniach? - Tego nie da się tak prosto obliczyć, bo przez ten cały czas ceny nieruchomości kształtowały się naprawdę różnie, w zależności od rynku. Żeby to zobrazować to powiem jedynie, że w siedmiu przypadkach nieruchomości mają obecnie niższą wartość niż wcześniej. Tym samym otrzymamy mniejszą kwotę – mówi M. Kujaczyński.
To wyjątki. Wycena większości ze 140 nieruchomości poszybowała w górę; największe wzrosty są w strefie uzdrowiskowej. Na tę chwilę jednak wyliczone kwoty w operatach szacunkowych to jedynie pieniądze wirtualne. Przypomnijmy, że aktualizacja wycen takich dzierżaw powinna następować co trzy lata. Z audytu, w którym urząd skontrolował Wydział Gospodarki Nieruchomościami wynika, że ostatnie aktualizacje wycen niektórych działek sięgają nawet 2001 roku.
Do tematu wrócimy.

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze