Po serii „domowych” zwycięstw i wyjazdowej porażce z Astorią, Kotwica podjęła drużynę, kolejny sezon aspirującą do ekstraklasy, warszawską Legię. Już na rozgrzewce nie wyglądało najlepiej. Przewaga wzrostu rywali rodziła obawy o jakość naszej gry. Później było jeszcze gorzej. I o ile pierwsza kwarta klęski nie zapowiadała, bowiem kołobrzeżanie rozpoczęli przewagą, utrzymującą się do jej szóstej minuty.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze