Reklama

 

 



Najwyższa Izba Kontroli z uwagami do Kołobrzegu. Raport rzetelny czy polityczny?

25/01/2017 18:55

Przekroczone dopuszczalne normy hałasu, brak przeprowadzenia kompleksowych badań jakości powietrza, brak ewidencji wydatków pokrywanych z opłaty uzdrowiskowej – to tylko niektóre zarzuty, które w opublikowanym dzisiaj raporcie, NIK kieruje m.in. do uzdrowiska Kołobrzeg. - Obracamy się w oparach absurdu – twierdzą urzędnicy magistratu.



Raport NIK-u jest zatrważający – według instytucji żadna ze skontrolowanych 11 polskich miejscowości nie spełnia wymogów uzdrowiskowych. Najczęściej popełniane grzechy to, zdaniem urzędników, problemy z hałasem, rzetelnymi badaniami jakości powietrza, czy właściwym wydawaniem środków uzyskanych z opłaty uzdrowiskowej. Kołobrzeg nie jest tu podany jako chwalebny wyjątek, wręcz przeciwnie, do zarzutów dołączono również bezprawne pobieranie opłaty uzdrowiskowej od pacjentów szpitali uzdrowiskowych. W tym niechlubnym procederze wyróżniono już tylko dwie miejscowości – właśnie Kołobrzeg i Kamień Pomorski.

Urzędnicy magistratu są zaskoczeni wnioskami zawartymi w raporcie NIK-u. - Rzeczywiście była kontrola na przełomie 2015/16 roku. Oddaliśmy operat uzdrowiskowy z lat 2005-2008, gdzie znajdują się wszystkie pomiary i dane – tłumaczy Michał Kujaczyński, rzecznik Urzędu Miasta. Urzędnik wyjaśnia, że przekroczenia hałasu zdarzyły się w dwóch miejscach – przy Zdrojowej i w porcie. - O ile pamiętam te pomiary odbywały się w 2005 roku i nie były to duże przekroczenia (rzędu 29 procent – dop.red.) – mówi Kujaczyński. Dodaje również, że za odpowiednie pomiary jakości powietrza odpowiedzialny jest Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska, nie miasto. - Jeśli chodzi o wydawanie pieniędzy z opłaty uzdrowiskowej to nie ma żadnego przepisu, który nakazywałby jak i na co należy to robić – dodaje Kujaczyński.

Wiadomo również, że miasto nie pobiera już opłaty uzdrowiskowej od pacjentów szpitali uzdrowiskowych choć robiło to przez lata. Od końca września 2015 roku, w związku z wyrokiem Naczelnego Sądu Administracyjnego, zaprzestano tego procederu. Mimo to taka uwaga znalazła się w raporcie NIK-u.

Trudno się dziwić jednak, że instytucja wzięła pod lupę dokumenty sprzed kilku lat – następny operat uzdrowiskowy ma powstać do 2021 roku. W związku z tym jedyny obowiązujący może zawierać nieaktualne już informacje np. na temat natężenia hałasu w pewnych miejscach.

Jednak czytając raport, który dostępny jest na oficjalnej stronie instytucji, trudno nie zauważyć, że przed wszystkim bardzo krytycznie odnosi się on do działań poprzedniego ministra zdrowia, który stanowi jeden z organów nadzorujących polskie uzdrowiska. Urzędnicy instytucji bardzo krytycznie oceniają nadzór ministerstwa nad lecznictwem uzdrowiskowym m.in. podnosząc problem norm wykorzystywania surowców naturalnych w lecznictwie uzdrowiskowym.

Choć raport można potraktować jako polityczny odwet na poprzednim ministrze nie sposób nie zgodzić się jednak na temat nieskutecznego, do tej pory, monitorowania zaleceń związanych z lecznictwem uzdrowiskowym. Trudno inaczej wytłumaczyć fakt, który portal e-KG opisał jako pierwszy, dotyczący tak niskiego stężenia solanki w basenach solankowych w Kołobrzegu, że nie mają one żadnych właściwości leczniczych. Można się jedynie domyślać na ilu jeszcze zabiegach, z użyciem solanki czy borowiny, oszczędzają właściciele kołobrzeskich sanatoriów.

Raport NIK-u nic nie zmienia – do 2022 roku Kołobrzeg posiada status uzdrowiska. Czy w przyszłości jest się czego bać? (iws)
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

 


Reklama

Wideo e-kg.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości