Spotkania pomiędzy Akropolisem a Zetbudem charakteryzują się zawsze dużym poziomem adrenaliny i zaciętości, co korzystnie wpływa na widowisko dostarczając obserwatorom sporej dawki emocji. Nie inaczej było w rozegranym zaległym spotkaniu II kolejki.
Od początku spotkania było widać dużą nerwowość w poczynaniach jednej i drugiej drużyny, a walka na parkiecie toczyła się kosz za kosz. Szybciej swoje szeregi uporządkowali gracze Akropolisu i wysunęli się na kilkupunktowe prowadzenie. Zetbud grał natomiast bardzo sinusoidalnie i dość nieskutecznie w ataku. Trudności ze zdobywaniem punktów należy upatrywać zarówno w konieczności pozostawienia dużej ilości sił w obronie, gdzie Zetbud musiał nadrabiać braki wzrostowe, jak również brakiem pierwszego rozgrywającego i mózgu drużyny w postaci Pawła Jasińskiego.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze