Jest porozumienie w sprawie organizacji ruchu w czasie przebudowy ulicy Krzywoustego. Wjazd do miasta pozostanie otwarty – ruch będzie odbywał się wahadłowo, jednak remont potrwa prawie pół roku dłużej.
O ustaleniach, które były efektem rozmów między kołobrzeskim magistratem a inwestorem czyli Zachodniopomorskim Zarządem Dróg Wojewódzkich, poinformowali podczas krótkiego briefingu, Michał Żuber, dyrektor ZZDW i wicemarszałek województwa Tomasz Sobieraj. Urzędnicy tłumaczyli, że pomysł całkowitej blokady Krzywoustego pojawił się z powodu możliwości szybszego zakończenia remontu – tuż przed sezonem. - W tym duchu, przez ostatnie miesiące, zmierzaliśmy. Jestem więc szczerze zaskoczony dzisiejszym zaskoczeniem miasta Kołobrzeg – mówił wicemarszałek, stwierdzając, że działania inwestora motywowane były prośbami magistratu o możliwe szybkie zakończenie remontu. Stąd pomysł na de facto blokadę tej części miasta o której jednak, jak informowaliśmy Was we wtorek, kołobrzescy urzędnicy nie mieli pojęcia, ponieważ opiniowali zupełnie inną organizację ruchu – taką, która nie zamykała całej ulicy.
Ostatecznie na spotkaniu z kołobrzeskim magistratem postanowiono, że inwestycja zostanie poprowadzona inaczej. Co to oznacza? Wykonawca będzie prowadził najpierw budowę pierwszych dwóch pasów od Ronda Patana do Solidarności, a następnie drugich. Podczas przebudowy jedna ze stron pozostanie więc otwarta dla ruchu kołowego, pieszego oraz dla rowerzystów.
To dobra wiadomość, gorsza jest natomiast taka, że remont potrwa najprawdopodobniej do października następnego roku.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze