Do końca roku, w związku z decyzją Regionalnej Izby Obrachunkowej, Kołobrzeg musi dokonać zmian w systemie naliczania opłat za odbiór odpadów. Chodzi o wybór metody, która będzie zgodna z ustalonym obecnie przez polski rząd porządkiem prawnym. Zdaniem urzędników, najlepsza z nich, choć nie idealna, to metoda od zużycia wody. Takim wnioskiem zakończyło się również środowe połączenie komisji komunalnej i budżetowo-gospodarczej.
Za przyjęciem tej metody opowiedziały się również środowiska społeczne, z którymi kołobrzeski magistrat konsultował wybór nowego sposobu naliczania opłat; administratorzy wspólnot mieszkaniowych czy Rada Seniorów.
Przypomnijmy; mieszkańcy dotychczas płacili 20 zł ryczałtu oraz 2,5 zł za każdy metr sześcienny użytej wody. Metoda ta pozwoliła na objęcie kosztami systemu również prywatne apartamenty. Kilka miesięcy temu do kołobrzeskiego magistratu wpłynęła decyzja RIO, która zakwestionowała prawnie obowiązujące ustalenia. Niewiele dały próby doprowadzenia przez władze Kołobrzegu do znowelizowania ustawy śmieciowej tak, aby znalazła się w niej również „metoda kołobrzeska”. Po analizie możliwych rozwiązań dopuszczono więc dwa, które mogą sprawdzić się przy specyfice naszego miasta; pierwsza - od zużycia wody oraz druga z ewentualną opcją opłaty od powierzchni mieszkania w przypadku budynków wielorodzinnych.
Władze miasta za opcję najbardziej „sprawiedliwą społecznie” uznały metodę od użycia wody. Podczas środowego posiedzenia dwóch komisji również większość radnych opowiedziało się za wprowadzeniem takiego sposobu naliczania opłat.
Dlaczego? Z miejskich statystyk wynika, że w Kołobrzegu najwięcej jest gospodarstw jedno i dwuosobowych, a te osoby bardzo często zamieszkują również w mieszkaniach o dużej powierzchni. W przypadku wprowadzenia metody mieszanej (więc związanej właśnie z powierzchnią mieszkania) to właśnie ci mieszkańcy byliby najbardziej obciążeni kosztami systemu.
Do tematu wrócimy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Najlepsza byłaby metoda, która była do tej pory. Może powalczyć o nią w sejmie, senacie, przynajmniej żeby była w uzdrowiskach, miastach gdzie inwestowane są pieniądze 1 osoby w dużo mieszkań. Nawet nie mieszkając musieliby dokładać się do systemu odbioru i utylizacji śmieci. Przecież abonamenty inaczej opłata stała są prądu, gazu. Jeżeli nie uda się tego utrzymać to raczej od osoby lub od wody.
Opłaty stale i zmienne dot. każdego medium tj. Ciepła,wody, ścieków, prądu,gazu, śmieci, opłat za internet i tv, czyli praktycznie wszystkiego czego człowiek potrzebuje do życia. Jeśli teraz PiS wprowadza kataster, czyli roczna opłatę od wartości nieruchomości to praktycznie dobije wszystkich tych którzy zainwestowali w mieszkania .
Wyjście jest bardzo proste. Wrócić do obowiązkowego systemu meldunkowego. Tam gdzie obywatel jest zameldowany płaci za śmieci. Od turystów pobierać ustaloną opłatę za 1 osobodzień w ośrodkach itp.
Najlepsza byłaby metoda, która była do tej pory. Może powalczyć o nią w sejmie, senacie, przynajmniej żeby była w uzdrowiskach, miastach gdzie inwestowane są pieniądze 1 osoby w dużo mieszkań. Nawet nie mieszkając musieliby dokładać się do systemu odbioru i utylizacji śmieci. Przecież abonamenty inaczej opłata stała są prądu, gazu. Jeżeli nie uda się tego utrzymać to raczej od osoby lub od wody.
Opłaty stale i zmienne dot. każdego medium tj. Ciepła,wody, ścieków, prądu,gazu, śmieci, opłat za internet i tv, czyli praktycznie wszystkiego czego człowiek potrzebuje do życia. Jeśli teraz PiS wprowadza kataster, czyli roczna opłatę od wartości nieruchomości to praktycznie dobije wszystkich tych którzy zainwestowali w mieszkania .
Wyjście jest bardzo proste. Wrócić do obowiązkowego systemu meldunkowego. Tam gdzie obywatel jest zameldowany płaci za śmieci. Od turystów pobierać ustaloną opłatę za 1 osobodzień w ośrodkach itp.