Dokładnie 35 dni temu ruszył spod kołobrzeskiego molo z planem objechania Bałtyku na rowerze. W środę około godz. 17 Marcin Ryttel, znany jako Pseudocyklista, ponownie pojawił się w tym samym miejscu. Za nim kilka tysięcy kilometrów, kraje bałtyckie, Finlandia, koło podbiegunowe i Szwecja. Tym samym jedna z jego największych dotychczasowych rowerowych wypraw dobiegła końca.
Przypomnijmy; plan jednego z najbardziej znanych kołobrzeskich rowerzystów był prosty – zatoczyć wielką pętlę wokół Bałtyku i po kilku tygodniach wrócić dokładnie tam, skąd wyruszył. Przed startem zakładał, że cała trasa będzie liczyła około 5,5 tys. kilometrów. Pierwsza część wyprawy prowadziła na wschód. Ryttel przejechał przez Litwę, Łotwę i Estonię, skąd promem przedostał się do Finlandii. Tam ruszył na północ, przemierzając kolejne kilometry wzdłuż Zatoki Botnickiej. Kolejny odcinek wiódł następnie wzdłuż rzeki Kemijoki, coraz dalej w kierunku Laponii. Jednym z najważniejszych momentów podróży było dotarcie do koła podbiegunowego.
Stamtąd Pseudocyklista skierował się na zachód i wjechał do Szwecji. Rozpoczęła się wówczas długa droga na południe przez Skandynawię. W 27 dniu wyprawy dotarł do Sztokholmu, a później kontynuował podróż w kierunku południowego wybrzeża Szwecji. Po ponad miesiącu w trasie przyszedł czas na powrót przez Bałtyk. Ze szwedzkiego Ystad Ryttel wraz z rowerem wsiadł na prom płynący do Polski. Po dopłynięciu do Świnoujścia do zamknięcia całej pętli brakowało już tylko ostatniego odcinka - trasy wzdłuż polskiego wybrzeża do Kołobrzegu.
W środę około godz. 17 Marcin Ryttel dotarł pod kołobrzeskie molo, dokładnie w miejsce, z którego 35 dni wcześniej rozpoczął swoją podróż. Tym samym rowerowa pętla wokół Bałtyku została zamknięta. Dla Pseudocyklisty była to kolejna długa wyprawa rozpoczynająca się w Kołobrzegu. W 2024 roku przejechał na rowerze ponad 3 tys. kilometrów do Aten. Rok później ruszył jeszcze dalej - do Marrakeszu, pokonując ponad 4,5 tys. kilometrów w 33 dni.
Dokąd będzie prowadzić kolejna wyprawa? Wątpliwości, że taka się pojawi, chyba nie ma żadnych. Marcinowi gratulujemy i życzymy teraz przede wszystkim odpoczynku. Tym bardziej że wakacje powoli dobiegają końca, a Pseudocyklista na co dzień jest nauczycielem w Szkole Podstawowej nr 8 w Kołobrzegu.

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze