Reklama

 

 



Okrążył Bałtyk na rowerze. Po 35 dniach Pseudocyklista zameldował się pod molo

19/08/2026 19:58

Dokładnie 35 dni temu ruszył spod kołobrzeskiego molo z planem objechania Bałtyku na rowerze. W środę około godz. 17 Marcin Ryttel, znany jako Pseudocyklista, ponownie pojawił się w tym samym miejscu. Za nim kilka tysięcy kilometrów, kraje bałtyckie, Finlandia, koło podbiegunowe i Szwecja. Tym samym jedna z jego największych dotychczasowych rowerowych wypraw dobiegła końca.


Przypomnijmy; plan jednego z najbardziej znanych kołobrzeskich rowerzystów był prosty – zatoczyć wielką pętlę wokół Bałtyku i po kilku tygodniach wrócić dokładnie tam, skąd wyruszył. Przed startem zakładał, że cała trasa będzie liczyła około 5,5 tys. kilometrów. Pierwsza część wyprawy prowadziła na wschód. Ryttel przejechał przez Litwę, Łotwę i Estonię, skąd promem przedostał się do Finlandii. Tam ruszył na północ, przemierzając kolejne kilometry wzdłuż Zatoki Botnickiej. Kolejny odcinek wiódł następnie wzdłuż rzeki Kemijoki, coraz dalej w kierunku Laponii. Jednym z najważniejszych momentów podróży było dotarcie do koła podbiegunowego.

Stamtąd Pseudocyklista skierował się na zachód i wjechał do Szwecji. Rozpoczęła się wówczas długa droga na południe przez Skandynawię. W 27 dniu wyprawy dotarł do Sztokholmu, a później kontynuował podróż w kierunku południowego wybrzeża Szwecji. Po ponad miesiącu w trasie przyszedł czas na powrót przez Bałtyk. Ze szwedzkiego Ystad Ryttel wraz z rowerem wsiadł na prom płynący do Polski. Po dopłynięciu do Świnoujścia do zamknięcia całej pętli brakowało już tylko ostatniego odcinka - trasy wzdłuż polskiego wybrzeża do Kołobrzegu.

Reklama

W środę około godz. 17 Marcin Ryttel dotarł pod kołobrzeskie molo, dokładnie w miejsce, z którego 35 dni wcześniej rozpoczął swoją podróż. Tym samym rowerowa pętla wokół Bałtyku została zamknięta. Dla Pseudocyklisty była to kolejna długa wyprawa rozpoczynająca się w Kołobrzegu. W 2024 roku przejechał na rowerze ponad 3 tys. kilometrów do Aten. Rok później ruszył jeszcze dalej - do Marrakeszu, pokonując ponad 4,5 tys. kilometrów w 33 dni.

Dokąd będzie prowadzić kolejna wyprawa? Wątpliwości, że taka się pojawi, chyba nie ma żadnych. Marcinowi gratulujemy i życzymy teraz przede wszystkim odpoczynku. Tym bardziej że wakacje powoli dobiegają końca, a Pseudocyklista na co dzień jest nauczycielem w Szkole Podstawowej nr 8 w Kołobrzegu.

Reklama

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

 


Reklama

Wideo e-kg.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości