
- Brak sygnału, rozłączanie rozmów, brak możliwości połączenia - to tylko część z problemów, które dotykają użytkowników sieci Orange po
usunięciu jednego z nadajników w centrum Kołobrzegu. Cała sprawa staje się coraz bardziej uciążliwa również dla kołobrzeskiego magistratu, gdyż wszystkie komórki podległe urzędnikom działają właśnie w tej sieci.
Urząd Miasta w tej sprawie już od dłuższego czasu prowadzi korespondencję z operatorem sieci, a w wtorek prezydent Anna Mieczkowska postanowiła wystosować apel do firmy również w mediach społecznościowych.
- #Orange we have a problem !!! – jako Państwa klient czyli Miasto Kołobrzeg nie jesteśmy w stanie korzystać z usług mobilnych Państwa
sieci: brak sygnału, rozłączanie rozmów, brak możliwości połączenia itd. Sprawa jest nie tylko uciążliwa dla Nas, ale również zagraża
bezpieczeństwu naszych mieszkańców oraz turystów - z usług sieci Orange korzystają również służby miejskie. Liczę, iż jako Cyfrowy Partner
samorządu rozwiążecie ten problem…… Na ten moment zamiast pomocy i zdecydowanych działań otrzymaliśmy od was przepraszające pismo i brak zgody na rozwiązanie umowy. Czy i kogo będziecie przepraszać, kiedy straż miejska czy wydział zarządzania kryzysowego nie dotrze na czas? Ja tak tego nie zostawię. Może #UKE nas wesprze? Wciąż czekamy na odpowiedź, a przede wszystkim na działania napisała na swoim
facebookowym profilu Anna Mieczkowska, zamieszczając jednocześnie ostatnią odpowiedź sieci Orange w tej sprawie. Jej treść publikujemy
poniżej.


Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze