Reklama

 

 



Ostra gra i porażka Kotwicy

24/10/2016 07:42

Niestety drugiej porażki w tym sezonie doznali koszykarze Kotwicy. Sobotki mecz z Astorią Bygdoszcz zakończył się pięciopunktowym zwycięstwem gospodarzy.
Zapraszamy do relacji Jerzego Koralczyka z Kotwicy 50



Niewiele odpoczynku mieli koszykarze po środowym zwycięstwie z Biofarmem. Po serii meczów „w domu”, poza Kołobrzegiem, musieli walczyć o kolejne punkty. Już pierwsza kwarta wyjazdowego meczu w Bydgoszczy pokazała, że łatwo nie będzie. Wyrównana walka toczyła się do siódmej minuty, w której goście wyszli na prowadzenie po celnym rzucie „za trzy” Pawła Pawłowskiego.Później parkiet zdominowali gospodarze, a rej wśród nich wodził, nie do zatrzymania w pierwszej połowie, Patryk Gospodarek. Pierwsza więc część zawodów wygrana przez bydgoszczan trzema punktami. Później… i o tej kwarcie gracze Kotwicy chcieliby jak najszybciej zapomnieć, wygrana Astorii czternastoma oczkami. Kotwica nie istniała, skuteczność gry tragiczna, obrona kiepska, zawodnicy zagubieni, niepotrafiący się odnaleźć w akcjach. Ostatnia drużyna ligowej tabeli zmierzała do zwycięstwa, i to wysokiego, biorąc pod uwagę zaliczkę z pierwszej połowy (49:32).

Po przerwie kołobrzeżanie wyszli z mocnym postanowieniem odrabiania strat. I nawet zaczęło się to udawać. Już w drugiej minucie trzeciej kwarty odrobili sześć punktów. Co z tego, jeśli w trzeciej minucie, ubył z Kotwicy kolejny zawodnik. Faul łokciem Szyttenholma był na tyle skuteczny, że Łukasz Bodych musiał opuścić nie tylko parkiet, ale i halę. Do końca meczu już się nie pojawił. Wywieziony został do szpitala, gdzie założono mu na rozbity, prawie po boksersku, łuk brwiowy osiem szwów. Przyjezdni, mając „izbę chorych” w zespole stracili kolejnego podkoszowego, co dodatkowo komplikowało ich meczową sytuację. Resztki drużyny ambitnie jednak walczyły do końca. Gdyby nie druga kwarta; to kto wie? Trzecia odsłona wygrana przez „czarodziejów” trzynastoma punktami. Zawody zaczęły się wyrównywać. W czwartej równo. Czterdzieści pięć sekund do końca, na tablicy pojawił się, i trwał jeszcze przez 20 sekund, remis 79:79. Niestety, nasz faul, jeden rzut trafiony a po drugim, niecelnym; zbiórka przeciwnika. Później kolejny faul, rzuty, znowu faule i rzuty… i ostatnie sekundy należą zdecydowanie do gospodarzy. Mecz przegraliśmy w feralnej drugiej kwarcie, przez którą straciliśmy mnóstwo sił na późniejszy pościg wyniku. Nadto powraca zmora nieskuteczności rzutów wolnych (16 na 26, 61 proc.), słaba pomoc zmienników (ich punkty - Astoria/Kotwica - 37/16). Przegraliśmy zbiórki, ale to zrozumiałe przy absencji wysokich zawodników (46/32). Tym razem mieliśmy, co cieszy, tylko siedem strat (12 przeciwników), przy 22 asystach (18 Astoria).


Astoria Bydgoszcz - Kotwica Kołobrzeg 84 : 79 (25:22, 24:10, 15:28, 20:19)

Astoria : P.Gospodarek 19 (3x3, 4 zb., 5 as.), M.Bierwagen 12, F.Czyżnielewski 11 (11 zb.), M.Motel 10, M.Fatz 8, A.Barszczyk 8, P.Krefft 6, D.Szyttenholm 4, S.Laydych 4, S.Dąbek 2, P.Derda 0

Kotwica : P.Pawłowski 23 (3x3-75 proc., 7 zb.), P.Przyborowski 13, A.Włodarczyk 9 (3x3, 6 zb., 6 as.), K.Hanke 9 (2x3), Ł.Bodych 9 (7 zb., 2 as.), A.Suliński 9 (1x3, 3 zb., 5 as.), D.Mieczkowski 5 (1x3, 3 zb., 4 as.), D.Neumann 2 (3 zb., 3 as.), G.Dobriański 0, K.Rduch 0, A.Małetko


Czy wspomniana „izba chorych” pozbiera się do następnych gier? Czy Łukasz zagra z Legią? Gdyby nie paskudny faul zawodnika Astorii, „Bodzio” zapewne zaliczyłby kolejne double-double i doskonałe recenzje, ponieważ już w połowie meczu miał 9 punktów i 7 zbiórek. Byliby może razem z Pawłem Pawłowskim ojcami sukcesu. Do Pawła starał się dołączyć Patryk Przyborowski, zmuszony do grania na zupełnie innej pozycji i o ile w ataku wyśmienicie daje sobie radę, o tyle w defensywie trudno udawać mu podkoszowego. Do wspomnianych dołączyli z niezłym skutkiem Artur Włodarczyk z Adrianem Sulińskim, lecz było to za mało, aby przechylić szalę zwycięstwa na stronę Kotwicy. Jak potoczą się najbliższe losy kołobrzeskiej drużyny, przekonać się będzie można w poniedziałek, 31 października, o godz.20.00, kiedy to do Milenium zawita drużyna warszawskiej Legii.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

 


Reklama

Wideo e-kg.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości