
Tradycyjnie, z okazji Dnia Dziecka, do Kołobrzegu przyjechał pociąg „Pirat”. W tym roku w składzie zabrakło jednak lokomotywy parowej, która była ogromną atrakcją dla obserwatorów. Dlaczego? Koszty uruchomienia parowozu na tej trasie przewyższyły możliwości finansowe organizatora przejazdu, zastąpiono ją więc lokomotywą spalinową.
Sobotnia podróż "Pirata" opóźniła się o około 40 minut. Cztery zabytkowe wagony wraz z lokomotywą pojawiły się na kołobrzeskim peronie chwilę po godzinie 11. Wjazd pod latarnię morską był nie lada atrakcją zarówno dla kołobrzeżan, jak i wypoczywających w mieście turystów. W porcie pasażerskim pociąg był dostępny dla zwiedzających przez dwie godziny.



Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Pociąg stał w porcie ok. 30min
To niezłyyyy pirat z lokomotywą od PKP hahahahahhahah
Tak w Kołobrzegu ludzi robi się w gumę .
Pociąg stał w porcie ok. 30min
To niezłyyyy pirat z lokomotywą od PKP hahahahahhahah
Tak w Kołobrzegu ludzi robi się w gumę .